To pierwszy tego rodzaju wyrok w historii Watykanu.
Watykański sąd unieważnił dekret papieża Franciszka. "Pierwszy raz w historii"
We wtorek watykański sąd nakazał powtórzeniu procesu przeciwko kardynałowi Angelo Becciu. Jako uzasadnienie takiej decyzji wskazano fakt, że zgromadzone w trakcie postępowania dokumenty nie zostały w pełni udostępnione obrońcom hierarchy.
Sąd unieważnił ponadto dekret nieżyjącego już papieża Franciszka nakazujący wszczęcie śledztwa w tej sprawie, ponieważ dokument ten również nie został przedstawiony obrońcom.
Według sądu, w konsekwencji tego "obrońcy nie byli świadomi ich istnienia w trakcie śledztwa, co skutkuje nieważnością środków podjętych na podstawie tych dokumentów".
Cytowani przez "Huffington Post" prawnicy Massimo Bassi i Cataldo Intrieri zwrócili uwagę, że po raz pierwszy w historii Watykanu sąd orzekł, że reskrypt papieski jest nieważny i bezskuteczny z powodu braku jego opublikowania.
Ponowne postępowanie ws. kardynała Becciu rozpocznie się 22 czerwca. Do czasu nowego orzeczenia, podkreślił sąd, wyrok skazujący hierarchę pozostaje w mocy.
"Proces stulecia". Kardynał przed sądem
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy kupna i sprzedaży kamienicy w modnej dzielnicy Londynu. Ta operacja, według wyroku wydanego w pierwszej instancji przez Trybunał Watykański, któremu przewodniczył Giuseppe Pignatone, miała spowodować w watykańskim budżecie straty rzędu co najmniej 139 mln euro.
Inne wątki śledztwa – dotyczące przelewów na rzecz spółdzielni na Sardynii a także na rzecz menedżerki, która pieniądze otrzymane na uwolnienie zakładników wydawała na dobra luksusowe – okazały się powiązane z tą sprawą, którą znaczna część światowej prasy nazwała "procesem stulecia". Określenie to odnosiło się do długości postępowania – 86 rozpraw, co stanowi watykański rekord – jego złożoności i faktu, że po raz pierwszy na ławie oskarżonych zasiadł kardynał, Giovanni Angelo Becciu.
To właśnie kard. Becciu, którego Trybunał pierwszej instancji skazał na pięć lat i sześć miesięcy więzienia, jest jedną z osób, które odwołały się od decyzji sądu z 2023 r. Jego prawnicy zapowiedzieli apelację już w dniu ogłoszenia wyroku. A wraz z nimi także obrońcy pozostałych skazanych.
Proces apelacyjny w tej sprawie rozpoczął się 22 września ubiegłego roku.
