Wyższy Sąd Krajowy w Szlezwiku-Holsztynie odmówił wydania Polsce 60-letniego Polaka poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania. Mężczyzna był ścigany w związku z postępowaniem dotyczącym handlu substancjami odurzającymi na skalę przemysłową. Na wniosek o ekstradycję trafił do niemieckiego aresztu ekstradycyjnego.
Niemiecki sąd recenzuje stan polskiego więziennictwa
Sąd pierwszej instancji zgodził się wcześniej na jego wydanie Polsce, jednak 60-latek odwołał się od tej decyzji. Twierdził, że w polskim więzieniu może zostać narażony na nieludzkie oraz zagrażające życiu warunki. Wyższy Sąd Krajowy podzielił tę argumentację. W uzasadnieniu wskazano na podejrzenie występowania "systemowych braków" w polskim systemie więziennictwa oraz warunków niespełniających standardów praw człowieka.
Sąd uznał również, że przedstawione przez polskie władze zapewnienia były zbyt ogólne i nie dawały gwarancji, że poszukiwany trafi do zakładu karnego spełniającego wymogi humanitarne. W efekcie ekstradycję uznano za niedopuszczalną, a 60-latek został zwolniony z aresztu ekstradycyjnego.
Systemowe problemy polskiego więziennictwa
Sąd w uzasadnieniu zasugerował systemowe nieprawidłowości w całym polskim systemie penitencjarnym. W uzasadnieniu powołano się m.in. na raporty Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur działającego przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Dokumenty zawierały także fotografie z polskich więzień.
Jedno ze zdjęć przedstawiało więźnia śpiącego z rękami skrępowanymi kajdankami za plecami przy stale zapalonym świetle. Na innym zdjęciu pokazano żelazną klatkę o rozmiarach umożliwiających jedynie stanie lub siedzenie. Zdaniem niemieckiego sądu fotografie te wskazują, że w polskich zakładach karnych mogą być stosowane środki mające charakter nieludzkiego traktowania więźniów.
Czytaj też:
Polak skazany w Niemczech. Prokuratura żądała dożywociaCzytaj też:
Niemcy boją się o pracę. Rozmowy z Polską
