Polska tenisistka od początku była bardzo skoncentrowana, grała pewnie i precyzyjnie, unikając niewymuszonych błędów (w całym secie zanotowała ich jedynie 5). Zaowocowało to dwoma szybkimi przełamaniami serwisu rywalki i po zaledwie 15-minutach było już 4:0. Pliskova nie mogła znaleźć żadnego sposobu na nawiązanie walki. Wynik pierwszego seta – 6:1.
W drugiej partii Czeszka postawiła poprzeczkę znacznie wyżej, szybko przełamując podanie Świątek. Do tego w grze zawodniczki z Raszyna zaczęły pojawiać się błędy – w pierwszych pięciu gemach drugiego seta popełniła ich 12. Ostatecznie poprawa gry Pliskovej niewiele się zdała, bo Polka stopniowo odzyskiwała swój rytm i zakończyła tę odsłonę przewagą trzech gemów. Wygrana 6:1 6:3 i awans do trzeciej rundy.
Iga Świętek awansowała do trzeciej rundy Wimbledonu
W pierwszej rundzie zawodów Polka wygrała w trzech setach z Amerykanką Taylor Townsend. Kolejną rywalką Świątek będzie 21-letnia Filipinka Alexandra Eala z Czech, która pokonała Mayę Joint z Australii. Eala zajmuje obecnie 32 miejsce w rankingu WTA. W tegorocznym turnieju jest rozstawiona z numerem 29.
Joint w pierwszej rundzie wyeliminowała z turnieju 44-letnią Serenę Williams. Legendarna Amerykanka otrzymała tzw. dziką kartę, by mogła wystąpić na Wimbledonie.
Polka broni tytułu
Przypomnijmy, że w 2025 roku Iga Świątek została mistrzynią Wimbledonu. Polka zagrała rewelacyjne zawody, a finałowe starcie rozstrzygnęła na swoją korzyść 6:0 6:0. Wygrała wówczas z Amandą Anisimovą.
Pechowo z turniejem pożegnała się Maja Chwalińska. Polka przegrała w poniedziałek z Tajką Mananchayą Sawangkaew 6:2, 5:7, 2:6, choć była o krok od zwycięstwa. Losy meczu odwróciła kontuzja, której Polka doznała przy piłce meczowej w drugim secie.
Rozgrywany w Londynie Wimbledon to jeden z czterech najważniejszych turniejów zawodowych rozgrywek tenisa, zarazem najstarszy i najbardziej prestiżowy. Mecze rozgrywane są na trawiastej nawierzchni, która wymaga szczególnej pielęgnacji. Taki rodzaj kortu sprawia, że piłka odbija się szybko i nisko, co sprawia, że wymiany są zwykle znacznie krótsze niż na kortach ceglanych czy nawet dywanowych.
Czytaj też:
Zwycięstwo Świątek w pierwszej rundzie Wimbledonu. Wymagający pojedynek Czytaj też:
Mundial 2026. Niemcy i Holendrzy wracają do domu
