Zawodniczki zagrały ze sobą po raz pierwszy. Choć w rankingu WTA Świątek jest obecnie 3, a Townsend 79, to Polce trafiła się trudna rywalka. Amerykanka jest bowiem jedną z czołowych światowych deblistek, co oznacza, że dobrze radzi sobie w grze przy siatce. Umiejętność ta jest bardzo przydatna na szybkich kortach Wimbledonu.
Początek meczu był bardzo wyrównany, jednak w dalszej części partii tenisistka z Raszyna szybko uzyskała przewagę i wygrała sześć gemów z rzędu. Wynik pierwszego seta 6:1.
Iga Świątek awansowała do drugiej rundy Wimbledonu
Problemy pojawiły się natomiast w drugiej odsłonie. Townsend zagrała znacznie lepiej, a Świątek popełniała więcej błędów. Polka poprawiła swoją grę przy stanie 0:4 i nie udało jej się w tym secie odrobić strat – przegrała 2:6.
Trzeci set to ponownie bardzo dobra gra Świątek. Mimo, że Amerykana robiła, co mogła, zawodniczka z Polski zwyciężyła i zakończyła mecz wynikiem 2-1. 6:1 2:6 6:3.
Następny pojedynek Iga Świątek rozegra w czwartek 2 lipca. Jej przeciwniczką będzie Karolina Pliskova. Czeszka w I rundzie pokonała swoją rodaczkę Terezę Valentovą 6:3, 6:4. Dokładną godzinę spotkania poznamy w środę, gdy organizatorzy opublikują szczegółowy plan gier.
Polka broni tytułu
Przypomnijmy, że w 2025 roku Iga Świątek została mistrzynią Wimbledonu. Polka zagrała rewelacyjne zawody, a finałowe starcie rozstrzygnęła na swoją korzyść 6:0 6:0. Wygrała wówczas z Amandą Anisimovą.
Pechowo z turniejem pożegnała się Maja Chwalińska. Polka przegrała w poniedziałek z Tajką Mananchayą Sawangkaew 6:2, 5:7, 2:6, choć była o krok od zwycięstwa. Losy meczu odwróciła kontuzja, której Polka doznała przy piłce meczowej w drugim secie.
Rozgrywany w Londynie Wimbledon to jeden z czterech najważniejszych turniejów zawodowych rozgrywek tenisa, zarazem najstarszy i najbardziej prestiżowy. Mecze rozgrywane są na trawiastej nawierzchni, która wymaga szczególnej pielęgnacji. Taki rodzaj kortu sprawia, że piłka odbija się szybko i nisko, co sprawia, że wymiany są zwykle znacznie krótsze niż na kortach ceglanych czy nawet dywanowych.
