Nie każdy zmarły spoczywa w pokoju. „Niepochowani” - mistyczny kryminał z głębi sumienia

Nie każdy zmarły spoczywa w pokoju. „Niepochowani” - mistyczny kryminał z głębi sumienia

Dodano: 
„Niepochowani”
„Niepochowani” 
Marek Żaromski powraca z powieścią głęboko zakorzenioną w historii, duchowości i ludzkiej tajemnicy.

Jego nowa książka „Niepochowani”, określana mianem kryminału mistycznego, to znacznie więcej niż opowieść o zbrodni. To powieść o ludzkich ranach – także tych, których nie widać na ciele – oraz o niespokojnych duszach, które wołają o prawdę i sprawiedliwość. I nie zawsze chodzi tu o dusze żyjących.

Zima 1965 roku. W górskim uzdrowisku Krzyżowiec-Zdrój ginie starsza kobieta, panna Wiesia Dobrzyńska – cicha, serdeczna postać znana całemu miasteczku. Jej ciało zostaje znalezione na zasypanej śniegiem ulicy Jasnej. Brutalne morderstwo, do którego nikt nie chce się przyznać, a może nawet – nikt nie chce go naprawdę wyjaśnić.

Sprawą zajmuje się porucznik Krzysztof Pol z Milicji Obywatelskiej – młody, uczciwy, ale związany z systemem, który nie zawsze szuka prawdy. W śledztwo włącza się jednak ktoś zupełnie inny: Stanisław Gorszewski, dawny żołnierz AK i WiN-u, człowiek odrzucony przez nową władzę, żyjący na uboczu jako „bandyta” i „nikt”. Choć niechciany przez system, to właśnie on okaże się tym, który widzi więcej, czuje głębiej i – modląc się za zmarłych – zaczyna odkrywać, że ta zbrodnia może mieć wymiar większy niż śledztwo.

Fragment książki: pierwsze uderzenie ciszy

_„Dlaczego więc teraz leżała martwa, z roztrzaskaną głową,
na pustej, nocnej ulicy Jasnej, w tę piękną niedzielę, 19 grudnia, roku Pańskiego 1965?

Płatki śniegu lekko opadały na jej stygnące ciało. Żółte światło odległej latarni.
Cisza, gdy śnieg jest miękki i lekki, niewielki mróz. Jedyna w swoim rodzaju cisza.
Jakby świat się zatrzymał. Tak pięknie.

Czy nie wystarczyła sama brutalna śmierć? Czy musiał jej jeszcze zrobić to?”

To właśnie w tej ciszy zaczyna się powieść. A może raczej: zaczyna się modlitwa. Bo „Niepochowani” to kryminał, który nie boi się sięgać po metafizykę. To opowieść o tym, że zło nie znika tylko dlatego, że zostaje zakopane pod śniegiem i przemilczane w raportach. Czasem trzeba kogoś, kto przechodził przez więzienie, upokorzenie, ciszę i modlitwę, żeby dotrzeć do prawdziwego sensu wydarzeń.

Realia PRL i światło Wieczności

Marek Żaromski bardzo przekonująco oddaje ducha Polski lat 60. – małomiasteczkowy PRL z jego pozornym spokojem, strachem, podejrzliwością i życiem „na kartki i znajomości”. Jednocześnie nie zatrzymuje się na płaskim realizmie. Wprowadza czytelnika w świat, gdzie modlitwa za zmarłych ma realną siłę, a dusze – nawet te niepochowane – domagają się wysłuchania.

Główny bohater, pan Stanisław, wędruje przez biel śniegu i mrok ludzkich serc z modlitwą na ustach. Głębia jego postaci przypomina bohaterów Dostojewskiego – ludzi prostych, ale wewnętrznie wielkich, którzy swoją godność odnajdują nie w oczach świata, lecz w oczach Boga.

Dla kogo jest ta książka?

– Dla czytelników, którzy kochają klasyczne kryminały z duszą.
– Dla miłośników literatury historycznej z duchową głębią.
– Dla tych, którzy chcą od książki czegoś więcej niż rozrywki – chcą z nią pomilczeć.
– I dla tych, którzy pamiętają, że modlitwa za zmarłych to nie tylko tradycja – to siła.

„Niepochowani” to powieść inna niż wszystkie. Jako wydawnictwo wierzymy w moc historii, które mówią prawdę – nie tylko o tym, co było, ale o tym, co wieczne.
Marek Żaromski napisał książkę, która przejmuje, ale też daje nadzieję.
Bo nawet w ciemnościach PRL, nawet wśród gruzów pamięci, jest Ktoś, kto widzi. I czeka.

Niepochowani – Marek Żaromski
Wydawnictwo AA,

Zamów na: www.religijna.pl


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Wydawnictwo AA
Czytaj także