Szkoda pieniędzy na Holland i Stuhra
  • Rafał A. ZiemkiewiczAutor:Rafał A. Ziemkiewicz

Szkoda pieniędzy na Holland i Stuhra

Dodano: 
Agnieszka Holland, Maciej Stuhr
Agnieszka Holland, Maciej Stuhr Źródło: PAP / Leszek Szymański
SUBOTNIK ZZA ŚCIANY || Naturalnym stanem, w jakim celebryci występują w debacie publicznej, jest stan oburzenia. Stan oburzenia podkreśla ich ważność, moc moralnych wyroków, do wydawania których czują się uprawnieni i o które stale dopytują żyjące z nimi w symbiozie media.

Celebryta nie istnieje inaczej, niż przez wyrażanie oburzenia, dezaprobaty, niesmaku, zaniepokojenia sprawami i osobami publicznymi. Jest to w pewnym sensie kontynuacja dawnego, analogowego sposobu funkcjonowania tzw. intelektualistów, poprzez pisanie listów i apeli – z tym, że zgodnie z formuła Engelsa powtórka z historii następuje jako farsa. Bo, po pierwsze, kiedyś intelektualista pisał apele i jego głos się (przynajmniej teoretycznie) liczył, bo coś tam niecoś w życiu osiągnął, zanim zaczął apelować – a dziś to właśnie apelowanie, byle znalazło się w mediach, czyni z nikogo celebrytę, a po drugie, pod naszą szerokością geograficzną podpisywanie niektórych zbiorowych listów czy petycji mogło ściągnąć na podpisującego pewne przykrości, podczas gdy teraz wyrażanie troski o sprawy publiczne to czysty fejm i medialne "lodzio-miodzio", jak mówią pingwiny z Madagaskaru.

Niemniej, gdy celebryci kierują swe apele przeciwko Tuskowi, to coś nowego. Maciej Stuhr krytykujący ekipę PO i jej pacynek, której oddawał tak liczne propagandowe usługi, czy Agnieszka Holland zgłaszająca pretensje do ministra Sienkiewicza? No szok, normalnie.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także