Debata Trump-Clinton. Pierwsze show za nami

Debata Trump-Clinton. Pierwsze show za nami

Dodano:   /  Zmieniono: 
debta prezydencka
debta prezydencka
Miliarder Donald Trump oraz była sekretarz stanu Hillary Clinton zmierzyli się w pierwszej telewizyjnej debacie prezydenckiej. Do spotkania doszło na terenie prywatnego uniwersytetu Hofstra, w stanie Nowy Jork. Debatę poprowadził Lester Holt, dziennikarz NBC News. Wybory odbędą się w listopadzie.

Debatę zaplanowano na 90 minut, ale trwała nieco dłużej. Kandydaci dyskutowali w trzech blokach tematycznych. Pierwszym była szeroko pojęta gospodarka, drugim kwestie napięć rasowych i bezpieczeństwa wewnętrznego, a trzecim polityka międzynarodowa, terroryzm i cyberterroryzm.

Udany początek Trumpa

Debatę lepiej rozpoczął Trump, którego jednym z filarów kampanii są kwestie gospodarcze. Kandydat Republikanów podkreślał, że poprzednie rządy podpisały wiele niekorzystnych umów, przez co pieniądze "uciekają" z USA. Ponadto Trump zarzucał Clinton, że jest w polityce przez 30 lat, a do tej pory niczego nie zrobiła w tej sprawie. - Widzę, że będę dzisiaj obwiniana za wszystko - broniła się.

Jednak kolejne części debaty nie były już tak udane dla Trumpa. Należy pamiętać, że liczne mniejszości USA głosują w przeważającym stopniu na polityków Partii Demokratycznej. Kandydatowi Republikanów nie pomógł również fakt, że podczas kampanii wypowiadał się dość kontrowersyjnie na ten temat. Clinton atakowała Trumpa, że ten przedstawia "wyjątkowo ponury obraz" sytuacji mniejszości, zaś sama podkreślała, że młodzi Afroamerykanie i Latynosi często trafiają do więzień za drobne przestępstwa. Z kolei miliarder stwierdził, że biedne dzielnice zamieszkane przez mniejszości to "piekło", gdzie "grasują gangi". Jednocześnie dowodził, że politycy przypominają sobie o nich tuż przed wyborami. Jak dodał, sam wielokrotnie odwiedzał takie dzielnice, więc wie o tych problemach.

Koniec dla Clinton

Ostatni blok debaty wypadł zdecydowanie na korzyść Clinton. Nie można się jednak dziwić, ponieważ kandydatka Demokratów ma ogromne doświadczenie w sprawach międzynarodowych. Clinton zapowiedziała w debacie, że zwiększy częstotliwość nalotów na dżihadystów oraz zainwestuje w bezpieczeństwo cybernetyczne. Dodatkowo przypomniała komplementy, jakie Trump mówił pod adresem Władimira Putina, a także zaatakowała swojego konkurenta za podważanie amerykańskich sojuszy, z NATO na czele. Z kolei Trump ripostował, że USA tracą pieniądze na obronę sojuszników. Ponadto zaatakował Clinton za porozumienie nuklearne z Iranem i wycofanie wojsk z Iraku.

Pierwsze sondaże

Według sondażu przeprowadzonego przez CNN, 62 procent badanych uważa, że debatę wygrała Hillary Clinton. Na Donalda Trumpa z kolei głosowało 27 procent respondentów.

kg

tvn24.pl, cnn.com/dorzeczy.pl

fot. zrzut ekranu z tvn24.pl

 0
Czytaj także