ŚwiatGorąco na Bliskim Wschodzie. Do akcji wkraczają Chiny

Gorąco na Bliskim Wschodzie. Do akcji wkraczają Chiny

Chiny
Chiny / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 188
W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie ze spotkania premiera Iraku Adila Abd Al Mahdiego z chińskim ambasadorem Zhang Tao.

Zdjęcie ze spotkania pojawiło się na profilu szefa irackiego rządu. Według przekazów medialnych, Chiny wyraziły gotowość udzielenia Irakowi wsparcia militarnego.

Prezydent USA Donald Trump zagroził Irakowi surowymi sankcjami po tym, jak parlament wezwał wojska amerykańskie do opuszczenia kraju. – Mamy tam (w Iraku – red.) niezwykle drogą bazę lotniczą. Budowa kosztowała miliardy dolarów. Nie wyjdziemy, chyba że nam za to zapłacą – oświadczył w niedzielę prezydent Trump.

W sobotę iracki parlament przegłosował rezolucję w sprawie zakończenia obecności zagranicznych żołnierzy w tym kraju. Oznacza to de facto wydalenie amerykańskich wojsk. W reakcji na ten ruch Trump zagroził Irakowi "sankcjami, jakich nigdy wcześniej nie wiedział". W Iraku przebywa obecnie ok. 5 tys. amerykańskich żołnierzy w ramach międzynarodowej koalicji przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu (IS).

Napięcie na Bliskim Wschodzie wzrosło dramatycznie po zabójstwie przez siły USA jednego z najważniejszych irańskich generałów, Kasema Sulejamniego, dowódcę elitarnego oddziału Al-Kuds. Wojskowy zginął w ubiegłym tygodniu na lotnisku w Bagdadzie. 62-letni Sulejmani kierował irańskimi operacjami wojskowymi na Bliskim Wschodzie i był uważany przez Stany Zjednoczone za terrorystę.

Wcześniej Chiny skrytykowały USA za zabicie irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej jednostki Al-Kuds, i zaostrzenie napięć na Bliskim Wschodzie. Rzecznik MSZ Chin Geng Shuang wskazał, że Waszyngton postępuje wbrew normom stosunków międzynarodowych. – Wzywamy USA, aby nie nadużywały siły, i apelujemy do stron (zaangażowanych w konflikt) o powściągliwość, aby uniknąć pogorszenia sytuacji. Ryzykowne działania militarne podjęte przez USA w ostatnich dniach nie są zgodne z podstawowymi normami stosunków międzynarodowych – wskazał przedstawiciel Chin.

Czytaj także:
Donald Trump: Nie wyjdziemy z Iraku, chyba że nam zapłacą
Czytaj także:
Kryzys na Bliskim Wschodzie. Merkel jedzie do Putina

/ Źródło: Twitter / BBC
/ zdą

Czytaj także

 188
  • Kacper, Melchior i Banas IP
    merkel jedzie do putina

    premier iraku spotyka sie z ambasadorem chin

    a nasz premier jest wprost zachwycony ...

    Orszakiem Trzech Króli








    uj z tym

    wazne ze narciarz kontroluje sytuacje
    Dodaj odpowiedź 14 7
      Odpowiedzi: 0
    • Lololo IP
      Chiny to golem na glinianych nogach.
      Dodaj odpowiedź 8 21
        Odpowiedzi: 1
      • 12345 MAJKA IP
        USA niebawem wycofa stamtąd swoje wojska.

        To już przesądzone.

        Przecież nie będą bombardować swoich żołnierzy.

        Zostanie tylko popiół.

        Chiny mają więc niemały problem.
        Dodaj odpowiedź 9 13
          Odpowiedzi: 0
        • Mississippi Hmong IP
          Warto zauwazyc ze  obroty handlowe miedzy Chinami a USA wyniosly w roku ubieglym ponad $660 bilionow dolarow - obroty handlowe miedzy Chinami a Irakiem 30$ bilionow dolarow.
          Chinczycy zbyt dobrze licza by popelniac bledy ...
          Warto tez przypomniec ze wlasnych ayatollahow i terrorystow Chinczycy wsadzaja ochoczo do obozow koncentracyjnych i obozow pracy a ich zony zmuszaja masowo do dokonywania aborcji ..
          Slowem - wspolne wojska chinsko-irackie nie zaatakuja Ameryki.
          A przynajmniej jutro.
          Dodaj odpowiedź 24 8
            Odpowiedzi: 0
          • DZIADY CHIŃSKIE PRÓBUJĄ DOKUCZYĆ AMERYCE? :) IP
            Komunistyczne Chiny to kraj, w którym olbrzymia większość ludności żyje na poziomie gorszym niż Trzeci Świat. Gospodarka tych dziadów nie jest kapitalistyczna, jak w USA, czy kapitalistyczno-socjalistyczna (jak w Szwecji, Niemczech), tylko komunistyczna, jak w Rosji Sowieckiej. To znaczy zarządzana odgórnie przez chiński rząd komunistyczny. Ta gospodarka trwa przede wszystkim dzięki zleceniom dawanym z krajów Zachodu, głównie USA. I dzięki łaskawemu pozwalaniu przez kraje Zachodu, w tym USA, na sprzedaż chińskiego badziewia u siebie. Zaś unowocześnienie Chin i bogactwo ma miejsce na malutkim obszarze, propagandowo odpicowanym dla oka "zachodniaków".

            Tak kiedyś działała też Rosja Sowiecka: pokazywali cudzoziemcom tylko ten wycinek kraju, gdzie były ładne rzeczy; do reszty kraju wstęp był zamknięty. Rosja Sowiecka też była uważana za mocarstwo gospodarcze. Lecz kiedy upadła, wyszło na jaw, że sowiecka gospodarka to, jak to się mówi, brud, smród i skrajne ubóstwo.

            Chińscy milionerzy i miliarderzy to maciupka garstka w porównaniu z liczbą ludności (w olbrzymiej większości żyjącej w wielkiej nędzy), ściśle powiązana z rządem komunistycznym i bezpieką. Są oni odpowiednikiem "prywaciarzy" z okresu PRL-u. Czyli garstki osobników, którym po okresie stalinowskim komunistyczny rząd w Polsce pozwalał na prowadzenie ograniczonej, ściśle kontrolowanej przedsiębiorczości prywatnej. W maoistowskich Chinach nie było nawet takiej działalności prywatnej.

            Zatem szeroko rozpowszechniana na Zachodzie, w tym w Polsce, wieść, że Chiny to czołowa gospodarka świata, jest częścią kłamliwej chińskiej propagandy komunistycznej. Prowadzonej też przez licznych zachodnich "ekspertów" od gospodarki - osobników, którzy są albo głupi, albo opłacani przez rząd chiński. W rzeczywistości Chinom jest całe lata świetlne nie tylko do gospodarki amerykańskiej, ale np. japońskiej. My w Polsce też żyjemy o niebo lepiej niż Chińczycy.

            Terytorium Chin jest o wiele za małe dla pomieszczenia i wyżywienia gigantycznej i wciąż rosnącej liczby ludności (ok. 1.4 miliarda). Nieudolne a chytre komuchy rządzące krajem nie potrafią skutecznie rozwiązać tego problemu. W związku z tym wypychają masy chińskie z Chin do innych krajów, pod pozorem "inwestycji". W rzeczywistości w celu zasiedlania i podboju tych krajów. Spójrz jak dziś wygląda zachińszczona Kanada i kraje afrykańskie.

            Zatem uwaga z, pożal się Boże, "inwestycjami" chińskimi w Polsce! Bo razem z takimi "inwestycjami", nie wiedzieć jak i kiedy, wślizgują się masy Chińczyków, i zasiedlają go, rozmnażając się potężnie i ściągając dalszych swoich. Po czym agresywnie, zapewne posługując się też przekupstwem, wpychają się do czołowych struktur gospodarczych i politycznych kraju, w tym do rządu, zapewniają sobie specjalne przywileje prawne, patrz: prawa "antyrasistowskie". Popiera ich i i korzysta z aliansu z nimi "lewica", czyli komuniści w danym kraju.

            "Potęga" militarna Chin też jest na pokaz propagandowy. Mimo wykradzenia z Ameryki kilku tajemnic dotyczących technologii militarnej, Chiny nie mogą się równać militarnie z Ameryką. Pamiętacie jak kilka lat temu lotnictwo chińskie zaczęło loty bombowcami nad Tajwanem? Wystarczyło jednak, żeby flota amerykańska zaczęła płynąć w stronę Tajwanu, a loty chińskie ustały jak nożem uciął. Takie to chińskie "mocarstwo". :) Komunistyczni oszukańcy na wzór Sowietów.

            Związek Sowiecki też szpanował, że jest wielka potęgą wojskową. A kiedy upadł we wczesnych latach 90-ych, wyszło na jaw, że ich wojsko to dzika i zdemoralizowana mierzwa, a sprzęt to przestarzały, zardzewiały badziew.

            Do Iraku Chińczycy też zapewne usiłują wpychać się masowo. Zatem Amerykanie powinni twardo siedzieć w Iraku i pilnować, żeby nie przeszedł pod panowanie chinokomuny.

            Powinni też pomagać rządowi polskiemu nie wpuszczać Chińczyków do Polski.
            Dodaj odpowiedź 16 48
              Odpowiedzi: 3

            Czytaj także