Jak podkreślał dyplomata, zarówno wysoka frekwencja podczas dzisiejszych wyborów (według sondaży wyższa niż w poprzednich wyborach prezydenckich) jak i szerokie zainteresowanie możliwością wcześniejszego oddania głosu, pokazuje, że „ demokracja faktycznie działa”. – Te wybory spowodowały, że ludzie się zaangażowali – dodał Jones.
Mówiąc o wysokiej frekwencji, dyplomata dodał też, że nie bez znaczenia jest fakt, że dzisiaj w Stanach Zjednoczonych była dobra pogoda. – Idealny by pójść zagłosować – żartował ambasador.
Trump czy Clinton? Ameryka wybiera prezydenta
Dzisiaj Amerykanie wybierają 45. prezydenta, następcę Baracka Obamy w Białym Domu. Według ostatniego sondażu "The New York Times", kandydatka Demokratów Hillary Clinton może liczyć średnio na 45,9 proc. głosów, a kandydat Republikanów Donald Trump na 42,8 proc. głosów. Poparcie dla byłej sekretarz stanu, chociaż mniejsze niż jeszcze pod koniec października, jest stabilne i to ona typowana jest na zwycięzcę dzisiejszych wyborów. Trump czy Clinton? Ameryka wybiera prezydenta
