Uchodźcy w Burkina Faso
Materiał partnera

Uchodźcy w Burkina Faso

Dodano: 2
Ks.S.Filipek z uchodźcami
Ks.S.Filipek z uchodźcami / Źródło: Salvatti.pl
Rozmowa z ks. Stanisławem Filipkiem, pallotynem, misjonarzem z Burkina Faso

Regularnie odwiedza Ksiądz obóz dla uchodźców w stolicy Burkina Faso, Wagadugu. Kim są ludzie, którzy tam się chronią?

Uchodźcy z obozu to kobiety z dziećmi, całe rodziny, wszyscy którzy pół roku temu musieli uciekać ze swojej rodzinnej wioski Pisile, leżącej na północy kraju. Miejscowość została zaatakowana przez terrorystów. Dziewięć osób zginęło, wielu zostało rannych, wioska została zniszczona. Ludzie musieli uciekać. Na terenie naszej parafii, parafii św. Siostry Faustyny założyli obóz, gdzie koczują, walcząc o przetrwanie.

Jak wygląda ich codzienność?

Żyją w dramatycznych warunkach. Potrzebują wszystkiego: żywności, środków higienicznych, ubrania, środków dezynfekujących, no i wsparcia duchowego, które staramy się im zapewnić. Jesteśmy z nimi, by dać im sygnał, że świat o nich nie zapomniał, że nie są pozostawieni sami sobie.

To chrześcijanie?

Nie tylko. W obozie na terenie naszej parafii (w Wagadugu takich obozów jest wiele, w sumie koczuje w nich ponad milion uchodźców), mieszkają w większości muzułmanie, którzy również padają ofiarą islamskich terrorystów i przez nich cierpią. Pomagamy im wszystkim, razem się modlimy. Niedawno uczestniczyliśmy w chrzcie muzułmańskim. Dziecko urodziła kobieta, która została ranna podczas ataku terrorystów. Ci wszyscy ludzie potrzebują naszej pomocy.

Burkina

Czy taka pomoc jest skuteczna? Jaka przyszłość czeka mieszkańców obozu?

Na razie musza stanąć na nogi, dosłownie. Potrzebują podstawowych produktów, ale powoli odnajdują swoje nowe miejsce w życiu. Szukają sobie zajęcia, próbują zarabiać na utrzymanie. Oczywiście, że sami się nie dźwigną, ale jeśli podamy im rękę, to może się udać. Wraz z kardynałem diecezji Wagadugu staramy się organizować edukację dla dzieci. Udało się częściowo sfinansować szkołę dla dzieci uchodźców, za co kardynał Philippe Ouedraogo jest bardzo wdzięczny, ale to nie wystarcza. Dlatego zwracamy się o pomoc do wszystkich ludzi dobrej woli. Edukacja jest dla tych dzieci bardzo ważna, bo po pierwsze uchroni je przed patogenną bezczynnością, a po wtóre da im lepszy start w życie, pozwoli im poszerzyć perspektywę patrzenia na świat. Jesteśmy za nich odpowiedzialni. Musimy im pomóc właśnie teraz, zanim niedostatek i poczucie bezsensu zepchnie ich na margines życia.

Burkina

Pomoc dla uchodźców w Burkina Faso organizuje Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl

Pomóż, zanim będzie za późno! Każde 50 czy 100 zł to dla nich konkretna pomoc.

Bank Pekao SA 44 1240 1095 1111 0010 3468 8020

Tytułem: Darowizna Burkina DRz

Źródło: Salvatti.pl
 2
Czytaj także