Rocznica śmierci lekarza ukaranego za ostrzeganie przed koronawirusem

Rocznica śmierci lekarza ukaranego za ostrzeganie przed koronawirusem

Dodano: 
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / AN MING
Tysiące chińskich internautów uczciło pamięć Li Wenlianga, lekarza z Wuhanu, który jako jeden z pierwszych próbował ostrzegać przed szerzącym się w mieście koronawirusem, ale został za to upomniany przez policję. W sobotę mija rok od jego śmierci na COVID-19.

Na prywatnym profilu Li w sieci społecznościowej Weibo pojawiły się tysiące nowych komentarzy. "Minął rok, doktorze Li, wspominamy cię" – napisał jeden z internautów.

"Będziemy o panu pamiętać wiecznie" – skomentował inny, opatrując swój komentarz ikonami płonących zniczy. Wielu określa lekarza jako bohatera i przypomina o jego poświęceniu w walce z pandemią.







Kim był Li Wenliang?

Pod koniec grudnia 2019 roku Li usiłował ostrzec kolegów po fachu przed szerzącym się w Wuhanie wirusem, wywołującym groźne zapalenie płuc. Został za to pouczony przez miejscową policję, która zarzuciła mu "rozpowszechnianie plotek".

Li, który pracował jako okulista w Szpitalu Centralnym w Wuhanie, zakaził się koronawirusem od pacjentów i zmarł 6 lutego 2020 roku na COVID-19. Jego śmierć wywołała wśród internautów olbrzymie poruszenie i niespotykaną w Chinach falę apeli o wolność słowa.

"Gdyby rząd go posłuchał, czy nowy koronawirus mógłby dojść tam, gdzie jest teraz?" – zapytał jeden z internautów.

Czytaj też:
Dramat w Portugalii. Brakuje chłodni na ciała ofiar epidemii

Zarzuty o ukrywanie epidemii

Krytycy zarzucali władzom Wuhanu, że w początkowej fazie epidemii blokowały informacje na temat nowego wirusa, co opóźniło wprowadzenie środków zaradczych i mogło przyczynić się do rozwoju pandemii.

Chińskie władze przyznały później, że COVID-19 obnażył niedociągnięcia i słabości w radzeniu sobie z epidemiami. Zapowiedziały też kroki na rzecz poprawy systemu wczesnego ostrzegania. Li został uznany za bohatera, a policja pośmiertnie wycofała udzieloną mu reprymendę.

Pekin odrzuca jednak oskarżenia o przyczynienie się do rozwoju pandemii. Podkreśla również, że w Chinach kontynentalnych koronawirus od wielu miesięcy jest zasadniczo pod kontrolą.

Czytaj też:
Tłumy w centrum Rzymu. Władze grożą powrotem obostrzeń


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: PAP
Czytaj także