Artur Ligęska nie żyje. Jego ciało znaleziono w Amsterdamie

Artur Ligęska nie żyje. Jego ciało znaleziono w Amsterdamie

Dodano: 
Świece, zdjęcie ilustracyjne
Świece, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Michael Schwarzenberger
Nie żyje Artur Ligęska, który spędził ponad rok w arabskim więzieniu. Mężczyzna miał 40 lat.

Informację o śmierci mężczyzny jako pierwszy podał portal Interia.pl. Ciało 40-lata zostało odnalezione w Amsterdamie.

Polak uwięziony w Emiratach Arabskich

Artur Ligęska był instruktorem fitness i biznesmenem. O mężczyźnie zrobiło się głośno po tym, jak wyjechał do Emiratów Arabskich.

Ligęska wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich jesienią 2017 r. W kwietniu 2018 roku tamtejsza prokuratura zarzuciła mu posiadanie i zażywanie metamfetaminy. 28 stycznia mężczyzna usłyszał wyrok – dożywocie. On sam od początku utrzymywał, że jest niewinny.

"Dziękuję Bogu za codzienną, namacalną opiekę i zwycięstwo w konfrontacji z diabłem. Potrzebuję czasu na zaadaptowanie się do życia po 13-miesięcznym pobycie w niezwykle trudnych warunkach więzienia i izolacji w ZEA" – napisał Ligęska w oświadczeniu.

Z jego relacji wynika, że został zwolniony z więzienia decyzją najwyższych władz Emiratów Arabskich – prezydenta Chalify ibn Zajida Al Nahajjana i księcia, następcy tronu emira Abu Zabi Mohammeda bin Zajida Al Nahajjana.

"Przez chorą miłość"

Pod koniec 2019 roku Ligęska był gościem Polsat News, gdzie opowiadał, że do więzienia trafił przez "chorą miłość syna szejka".

– Pracowałem jako trener i wspierałem jeden z projektów fitnessowych dużej spółki w Abu Zabi. Na jednej z imprez zostaliśmy sobie przedstawieni tzn. ja jako Polak trener personalny i ten ktoś, kto później okazał się synem jednego z najpotężniejszych ludzi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nie było żadnej relacji seksualnej między nami, rozmawialiśmy, to był bardzo inteligentny człowiek, ja od razu wyłożyłem karty na stół, mówię: ja przyjechałem tu zarobić na długi, powiedział, że może mi momentalnie spłacić długi, chciał mnie od siebie uzależnić – mówił.

Dodatkowo mężczyzna podkreślał, że był w więzieniu prześladowany, nie mógł się myć i nie podawano mu leków. Ligęska zapowiadał walkę o odszkodowanie.

Czytaj też:
Polak uwięziony w Emiratach Arabskich wyszedł na wolność
Czytaj też:
Nie żyje pierwszy mężczyzna zaszczepiony przeciw COVID-19


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Interia.pl
Czytaj także