Uchodźcy koczowali w rejonie Porte de la Chapelle na północy Paryża. Policja twierdził, że dzikie obozowisko tak dużej grupy ludzi stwarzało zagrożenie pod względem sanitarnym i bezpieczeństwa dla mieszkańców okolicy. Kilka godzin wcześniej, w nocy, kilkunastu imigrantów z Afganistanu, Somalii i Sudanu przeniosło się do znajdującego się w pobliżu, w nieczynnych magazynach zakładów komunikacji miejskiej, tymczasowego schronienia dla uchodźców.
Władze stolicy apelują do państwa francuskiego o podjęcie bardziej zdecydowanych i konkretnych kroków w sprawie migrantów. Mer Paryża Anne Hidalgo chce stworzenie prawa dotyczącego pobytu i integracji migrantów. Jej zdaniem konieczne jest opracowanie strategii umieszczania ich w różnych zakątkach kraju i udzielania im azylu.
