Hamburg po szczycie G20. 35 policjantów odpowie za stosowanie przemocy?

Hamburg po szczycie G20. 35 policjantów odpowie za stosowanie przemocy?

Dodano: 
Niemiecka policja podczas protestów w Hamburgu
Niemiecka policja podczas protestów w Hamburgu Źródło: PAP / EPA / FILIP SINGER
Chociaż burmistrz miasta Olaf Scholz chwali służby bezpieczeństwa i zapewnia, że funkcjonariusze nie dopuścili się stosowania przemocy, wydział spraw wewnętrznych Senatu Hamburga potwierdza, że wdrożono 35 postępowań przygotowawczych przeciwko policjantom.

W wyniku kilkudniowych starć z policją w Hamburgu, które miały związek z odbywającym się w tym mieście szczytem G20, rannych zostało prawie 500 policjantów. W sumie do pilnowania porządku i bezpieczeństwa na ulicach Hamburga podczas szczytu, który odbył się w weekend, zmobilizowano ponad 20 tys. policjantów.

Przez kilka dni dochodziło tam, nie tylko do ataków na policjantów, ale również do aktów przemocy, niszczenia mienia, plądrowania sklepów i lokali oraz pożarów. Policja używała armatek wodnych i gazu łzawiącego, aby rozpędzić agresywny tłum. W sumie, w ciągu kilku dni, w demonstracjach udział wzięło około 100 tysięcy osób.

Władze miasta i MSW po stronie policji

Burmistrz miasta zapewnia, że policja stosowała tylko niezbędne środki zapobiegawcze. Olaf Scholz podkreśla tez, że chociaż wszczęto 35 postępowań przygotowawczych (w tym siedem podjęto z urzędu), to policjanci nie zostaną ukarani, bo nie złamali prawa. – Mówię z całym naciskiem: były to bardzo spokojne, bardzo odważne i bardzo trudne działania policji. Policja zrobiła naprawdę wszystko, co było w jej mocy – tłumaczył Scholz, komentując informacje o oskarżeniach kierowanych pod adresem funkcjonariuszy.

Podobne stanowisko do burmistrza Hamburga ma szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere, który stwierdził kilka dni temu, że protestujący "są godnymi pogardy przestępczymi ekstremistami, tak samo jak neonaziści i islamscy terroryści".

De Maiziere stwierdził też, że aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości, osoby podejrzane o udział w takich akcjach ja ta w Hamburgu powinny mieć ograniczoną możliwość przemieszczania się po kraju lub mieć założone elektroniczne bransoletki.

Czytaj też:
Zamieszki w Hamburgu. Rannych blisko pół tysiąca policjantów
Czytaj też:
Saryusz-Wolski o zamieszkach w Hamburgu: Europa Zachodnia zapomniała, komu zawdzięcza wolność, a dziś ochronę


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: BBC / dw.com
Czytaj także