W sumie do pilnowania porządku i bezpieczeństwa na ulicach Hamburga podczas szczytu, który odbył się w weekend, zmobilizowano ponad 20 tys. policjantów. To jednak nie wystarczyło. Policja wyraźnie straciła kontrolę nad sytuacją w mieści, które przez kilka dni było areną dramatycznych starć. Z policją walczyło bowiem nawet od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy osób. Nie wiadomo, ilu demonstrantów ucierpiało.
Przez kilka dni dochodziło nie tylko do ataków na policjantów, ale również do aktów przemocy, niszczenia mienia, plądrowania sklepów i lokali oraz pożarów. Policja używała armatek wodnych i gazu łzawiącego, aby rozpędzić agresywny tłum.
Czytaj też:
Hamburg w ogniu. Splądrowane sklepy, ponad 200 rannych policjantów
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
