Propagandysta Kremla: Zniszczymy rakietami polskie miasta

Propagandysta Kremla: Zniszczymy rakietami polskie miasta

Dodano: 
Władimir Sołowiow
Władimir Sołowiow Źródło: YouTube
Rosyjski propagandzista Władimir Sołowiow po raz kolejny mówi o ataku na Polskę. – Polska będzie następne – cytują słowa dziennikarza internauci.

Fragmenty programu znanego rosyjskiego propagandysty, podczas którego Władimir Sołowiow groził Polsce, pojawiły się w mediach społecznościowych.

Powielający Kremlowską propagandę dziennikarz stwierdził, że Polska będzie kolejnym celem Rosji. – Zniszczymy wszystkie polskie miasta rakietami – podkreślił Sołowiow.

Dziennikarz stwierdził też, że Rosjanie współczują Ukrainie, bo są ich braćmi, jednak Polski nie jest mu szkoda.

twitter

"Można ją rzucić na kolana w godzinę"

To już kolejny "występ" Sołowiowa, kiedy ten grozi Polsce atakiem ze strony Rosji. W lutym propagandysta oraz goście w jego programie mówili o "rzuceniu kraju (Polski - red.) na kolana".

W talk-show prowadzonym na antenie państwowej telewizji Rossija-1 jeden z zaproszonych gości dowodził, że "Polskę można rzucić na kolana w godzinę". – Bombardując 60 strategicznych obiektów, można przywrócić Polskę do epoki kamienia łupanego w 20 minut – przekonywał.

– I Polski nie będzie, nie będzie tam niczego! Nie będzie baz wojennych, elektryczności! – nawoływał.

Sołowiow: Mogę sobie wyobrazić, że siły specjalne wkraczają do Warszawy

W grudniu ubiegłego roku Sołowiow wspomniał o Polsce w swojej kolejnej wypowiedzi na temat inwazji wojsk Władimira Putina.

– Kraje Zachodu dostarczają dużo systemów obrony powietrznej, ciężkiego sprzętu i pocisków na Ukrainę, a to oznacza, że są teraz nagie. To z kolei oznacza, że możliwe jest uderzenie w ich tyły – powiedział Sołowiow podczas programu dotyczącego wojny na Ukrainie i działań państw zachodnich.

– Mogę sobie z łatwością wyobrazić, że siły specjalne "Achmat" wkraczają do Warszawy, żeby po prostu sprawdzić, jak się ma sytuacja – stwierdził w pewnym momencie rosyjski propagandysta. "Achmat" to jednostka specjalna, która liczy około 2 tys. osób. Stanowi część sił czeczeńskich bojowników pod przywództwem Ramzana Kadyrowa.

Czytaj też:
Wizyta Zełenskiego w Polsce. Jest komentarz MSZ
Czytaj też:
Brytyjskie czołgi dotarły na Ukrainę. Minister obrony pokazał nagranie

Źródło: Wirtualna Polska / Twitter
Czytaj także