Źródła na Kremlu: Putin prawie padł ofiarą ataku Ukraińców

Źródła na Kremlu: Putin prawie padł ofiarą ataku Ukraińców

Dodano: 
Władimir Putin, prezydent Rosji
Władimir Putin, prezydent Rosji Źródło:Wikimedia Commons / Kremlin.ru
Według informacji niezależnych mediów rosyjskich prezydent Władimir Putin prawie padł ofiarą ataku ukraińskich dronów w rezydencji Nowo-Ogariowo pod Moskwą.

Po ataku na Kreml na początku maja, który rosyjskie władze nazwały "próbą zamachu" na Władimira Putina, ukraińskie drony prawie uderzyły w drugą rezydencję rosyjskiego prezydenta i to w momencie, gdy się w niej znajdował.

– Podczas wtorkowego ataku dronów na Moskwę Putin najprawdopodobniej przebywał w Nowo-Ogariowie, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla jego bezpieczeństwa – powiedział "The Moscow Times" informator zbliżony do Kremla, który poprosił o zachowanie anonimowości.

Według niego Putina obudzili z samego rana funkcjonariusze służb bezpieczeństwa w związku z zagrożeniem lotniczym.

Rzecznik Kremla o ataku dronów na Moskwę

O tym, że Władimir Putin został zmuszony do wstania wcześniej niż zwykle, poinformował też jego sekretarz prasowy Dmitrij Pieskow. – Dzień pracy prezydenta zaczął się bardzo wcześnie. Otrzymał bezpośrednie informacje z Ministerstwa Obrony, od mera Moskwy, gubernatora obwodu moskiewskiego i Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych – tłumaczył wczoraj rzecznik Kremla.

Jednocześnie nie chciał odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu Moskwa jest zabezpieczona i na co Rosjanie powinni być przygotowani w związku z atakiem dronów. Według niego mieszkańcom miasta nic nie zagraża, a system obrony powietrznej "zadziałał prawidłowo".

Pieskow odmówił również komentarza w sprawie doniesień, jakoby cele dronów mogły znajdować się w rejonie autostrady Rublewo-Uspenskiej, gdzie według doniesień mediów znajdują się domy rosyjskich urzędników i biznesmenów.

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej ogłosiło, że w Moskwie doszło do "ataku terrorystycznego" przeprowadzonego przez "reżim kijowski". Według rosyjskiego MON w nalocie uczestniczyło 8 dronów, natomiast nieoficjalne doniesienia mówią, że było ich 25-30.

Putin: Reżim w Kijowie wybrał drogę zastraszania Rosji

Władimir Putin powiedział, że nalot dronów na Moskwę to "odwet" za niedawny rosyjski atak na kwaterę główną wywiadu wojskowego Ukrainy, o którym wcześniej żadna ze stron nie informowała.

– Reżim w Kijowie wybrał drogę zastraszania obywateli Rosji i ataków na budynki mieszkalne. To oczywiście wyraźny znak działalności terrorystycznej – stwierdził Putin, zwracając uwagę na to, że rosyjskie siły obrony powietrznej "pracowały zadowalająco". – A było nad czym pracować – podkreślił.

Czytaj też:
Atak dronów na Moskwę. Jest reakcja Rosji

Źródło: Moscow Times / Interfax / BBC
Czytaj także