Pilny rozkaz Prigożyna. Wagnerowcy mają przerwać urlop i wracać na Białoruś

Pilny rozkaz Prigożyna. Wagnerowcy mają przerwać urlop i wracać na Białoruś

Dodano: 
Jewgienij Prigożyn, założyciel grupy Wagnera
Jewgienij Prigożyn, założyciel grupy Wagnera Źródło: PAP/EPA / SERGEI ILNITSKY/POOL
Jak informuje ukraińskie Centrum Narodowego Oporu, Jewgienij Prigożyn rozkazał wagnerowcom natychmiast przerwać urlopy i wrócić na Białoruś.

W ostatnich dniach na profilu Grupy Wagnera na Telegramie, gdzie zazwyczaj pojawiały się "ogłoszenia o pracę", opublikowano zaskakujący komunikat, w którym poinformowano, że "nie ma pilnej potrzeby rekrutowania nowych pracowników". W związku z tym "praca regionalnych centrów rekrutacyjnych zostaje zawieszona na czas nieokreślony".

Sam Prigożyn przekazał natomiast, że większość żołnierzy jest obecnie na urlopie. "Wcześniej był długi okres bardzo ciężkiej pracy"– czytamy na profilu GreyZone powiązanym z Grupą Wagnera.

Nagły rozkaz Prigożyna

Teraz jednak podobno szef Grupy Wagnera pilnie zaczął ściągać swoich najemników. Żołnierze mają czas do 5 sierpnia, aby powrócić na BIałoruś.

Ukraińscy eksperci przekonują, że chodzi o jakąś "tajną akcję" wagnerowców. "Wszyscy najemnicy Grupy Wagnera są odwoływani z wakacji i w miarę możliwości przewożeni na Białoruś. Nieznane wydarzenie wagnerowców pod osobistym przywództwem Prigożyna zaplanowano na 5 sierpnia" - przekazano w komunikacie.

"Przypominamy, że większość nowo przybyłych na Białoruś to terroryści mający doświadczenie w działalności przemytniczej i przewozie nielegalnych migrantów. Przygotowują się do naruszenia granicy między Polską a Litwą" - dodano.

Eksperci podkreślają, że wangerowcy mogą zostać ubrani w mundury białoruskiej straży granicznej.

Wagnerowcy przy polskiej granicy

Mamy informację, że ponad 100 najemników Grupy Wagnera przesunęło się w kierunku Przesmyku Suwalskiego niedaleko Grodna na Białorusi – poinformował w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, "jest to krok w kierunku dalszego ataku hybrydowego na teren Polski".

Według szefa rządu, jeśli najemnicy z Grupy Wagnera będą brali udział w prowokacjach na granicy, to prawdopodobnie "będą (...) przebrani za białoruską straż graniczną i będą pomagali nielegalnym imigrantom przedostać się do Polski". – Przypuszczalnie będą też starali się przeniknąć do Polski udając imigrantów – tłumaczył premier.

Czytaj też:
"Rajd" wagnerowców na przesmyk suwalski? Ekspert: To jest fikcja
Czytaj też:
Smoliński: Tusk używa wagnerowców do ataku na rząd


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Interia.pl
Czytaj także