Orban zablokował unijne sankcje. "FT": Powodem są Chiny

Orban zablokował unijne sankcje. "FT": Powodem są Chiny

Dodano: 
Premier Węgier Viktor Orban
Premier Węgier Viktor Orban Źródło: PAP/EPA / OLIVIER MATTHYS
Węgry zablokowały trzynasty pakiet sankcji Unii Europejskiej, który uderzałby w podmioty w Rosji i Chinach – informuje "Financial Times".

Unii Europejskiej zależy, aby przed drugą rocznicą rosyjskiej inwazji, która przypada na 24 lutego, wdrożyć trzynasty pakiet sankcji wobec Rosji. Proponowane sankcje mają objąć niemal dwieście osób i podmiotów z Rosji, Chin oraz państw uznanych za sojuszników Putina.

Jak jednak donosi "Financial Times", będzie to bardzo utrudnione ze względu na postawię Węgier Viktora Orbana, które jako jedyne zdecydowały się zablokować pakiet.

Węgry miały zablokować sankcje ze względu na fakt, że obejmowałyby one nie tylko podmioty w Rosji, ale również i Chinach. – Węgrzy nie zgodzili się ze względu na chińskie firmy – przekazał anonimowy urzędnik, cytowany przez dziennik. Z innych źródeł wynika natomiast, że Węgry chciały w ten sposób zyskać czas, aby dokładnie przeanalizować propozycję.

Trzynasty pakiet sankcji miał uderzyć m.in. w trzy chińskie i jedną indyjską firmę.

Węgry poparły pakiet wsparcia dla Ukrainy

Dwa tygodnie temu 27 przywódców państw UE zgodziło się na pakiet wsparcia dla Ukrainy w wysokości 50 mld euro. Oznacza to, że Bruksela osiągnęła porozumienie w tej sprawie z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Na poprzednim, grudniowym posiedzeniu Rady Europejskiej Węgry zablokowały pomoc unijną dla Ukrainy w wysokości 50 mld euro. Budapeszt domagał się organizacji pomocy poza budżetem Unii Europejskiej i corocznych weryfikacji decyzji o pomocy.

Wcześniej "Financial Times" opublikował dokument, z którego wynikało, że jeżeli Węgry będą dalej blokować pomoc dla Ukrainy, KE uderzy w gospodarkę tego kraju.

W dokumencie opisano strategię, która ma wykorzystać słabości gospodarki węgierskiej, uderzyć w kurs forinta i doprowadzić do załamania nastrojów inwestorów. Wszystko po to, by zaszkodzić "rynkowi pracy i wzrostowi gospodarczemu" Budapesztu, jeżeli ten nadal będzie blokował 50 mld euro pomocy dla Ukrainy

Czytaj też:
Litwa, Łotwa i Estonia szykują się na wojnę z Rosją. Powstanie "bałtycka linia obrony"
Czytaj też:
Rosja znów atakuje z powietrza. Wśród celów Kijów i Lwów

Opracował: Jan Fiedorczuk
Źródło: Financial Times, wp.pl
Czytaj także