Papież przyjął rezygnację kardynała, który na początku roku "zaginął" w tajemniczych okolicznościach

Papież przyjął rezygnację kardynała, który na początku roku "zaginął" w tajemniczych okolicznościach

Dodano: 
Papież Franciszek
Papież Franciszek Źródło: PAP/EPA / Massimo Percossi
Kardynał José Luis Lacunza zrezygnował z funkcji biskupa diecezji David w Panamie. Papież Franciszek przyjął jego dymisję. Dwa tygodnie wcześniej hierarcha zaginął na jeden dzień. Do dziś nie wiadomo, co dokładnie się wtedy wydarzyło.

Watykańskie Biuro Prasowe poinformowało 15 lutego, że papież Franciszek przyjął rezygnację kardynała José Luisa Lacunzy ze stanowiska biskupa diecezji David w Panamie, dwa tygodnie po jego niewyjaśnionym zniknięciu. Ojciec święty mianował biskupa Luisa Enrique Saldaña Guerra na jego następcę.

Nowy biskup

Dymisja Lacunzy nastąpiła na kilka dni przed ukończeniem przez niego 80. roku życia. Kardynał urodził się 24 lutego – w tym dniu przestanie być elektorem na ewentualnym konklawe mającym wybrać następcę papieża Franciszka w przypadku jego śmierci lub rezygnacji.

Konferencja Episkopatu Panamy opublikowała 15 lutego oświadczenie, w którym wyraziła "wdzięczność kardynałowi José Luisowi Lacunzie i powitała wyznaczonego nowego biskupa diecezji David”, odnotowując, że Ojciec święty przyjął rezygnację kardynała "po prawie pięciu latach” od chwili, gdy ten zastosował się do przepisu kanonu 401 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego, który wzywa hierarchów do złożenia papieżowi rezygnacji w wieku 75 lat.

Nuncjatura apostolska w Panamie zamieściła 15 lutego oświadczenie, w którym wyjaśnia, że "nowy biskup poinformuje we właściwym czasie o dniu, miejscu i godzinie swoich święceń, a w konsekwencji kanonicznego przejęcia diecezji David”.

Tajemnicze zniknięcie

30 stycznia ubiegłego roku kardynał Lacunza zaginął. Dzień później popołudniu policja odnalazła hierarchę.

4 lutego kardynał przeprosił za to, co się stało, choć nie wyjaśnił, co dokładnie się wydarzyło. Dzień później prokurator generalny kraju Javier Caraballo powiedział, że kardynał ma status ofiary w sprawie, zatem jego prawo do prywatności zostanie uszanowane.

Nadal nie wiadomo dokładnie, co stało się z Lacunzą i dlaczego Kościół katolicki i władze cywilne milczą na ten temat. Nie wiadomo też, na czym mógł polegać "żart” kardynała, jak określał sam zainteresowany to, co go spotkało.

Czytaj też:
Niemcy: Świeccy apelują do biskupów o wierność Watykanowi
Czytaj też:
"Papież bardzo opowiada się za diakonatem kobiet". Wkrótce wielkie zmiany w Kościele?

Źródło: Catholic News Agency
Czytaj także