Rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował w kwietniu, że prezydent Karol Nawrocki przekazał marszałkom Sejmu i Senatu aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych w celu jego zaopiniowania.
Tego samego samego dnia Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację ze stanowiska szefa BBN. Uzasadnił to tym, że rząd Donalda Tuska uniemożliwił mu pełnienie funkcji, odmawiając mu dostępu do informacji niejawnych.
Bosak: Aneks do raportu z likwidacji WSI powinien zostać odtajniony
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, ocenił we wpisie na platformie X, że "aneks do raportu z likwidacji WSI powinien zostać odtajniony".
"Po tylu latach nie powinniśmy dalej funkcjonować w sferze domysłów i przecieków. Jawność jest lepsza niż utrzymywanie napięcia wokół dokumentu, którego treść zna wąska grupa osób, a którego znaczenie od lat wpływa na debatę publiczną" – dodał.
Z kolei w Polskim Radiu 24 podtrzymał swoje zdanie, podkreślając jednak, że nie czytał tego aneksu.
Krzysztof Bosak pytany, czy jego zdaniem odtajnienie raportu nie spowoduje wojny polsko-polskie, odpowiedział, że „ to jest pytanie czy tam są jakieś informacje które zagrażają bezpieczeństwu państwa”.
– Trudno mi sobie to wyobrazić. Natomiast zawsze może być odtajnione w takiej wersji, jak to widzieliśmy ostatnio w przypadku amerykańskich dokumentów związanych z aferą Epsteina, czyli, z zaczernieniami, jeżeli na przykład byłyby tam nazwiska funkcjonariuszy, którzy pozostają gdzieś w służbie w służbach specjalnych – podkreślił.
Aneks do raportu WSI
Raport tzw. komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza został upubliczniony w 2007 roku. Komisja zajmowała się badaniem działającej w latach 1991-2006 służby specjalnej, czyli WSI, które w jesienią 2006 roku zostały zlikwidowane przez wówczas rządzący PiS.
WSI zarzucano wiele nieprawidłowości, czyli m.in.: brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, czy nielegalny handel bronią.
W lutym 2007 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński, upublicznił sygnowany przez szefa komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza raport z weryfikacji WSI. Na podstawie raportu wszczynano śledztwa w sprawie przestępstw WSI, jednak większość z nich umorzono.
Trybunał Konstytucyjny w 2028 roku stwierdził, że samo opublikowanie raportu przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego było legalne. Uznał jednak za sprzeczne z Konstytucją pozbawienie osób z raportu prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Poza tym uznał za zbyt niejasny zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których – jak czytamy – "działania wykraczały poza obronność".
Czytaj też:
Tajny aneks. Nawrocki chce uderzyć w swojego poprzednika?Czytaj też:
"Szaleńcy! Kłamcy!". Cenckiewicz odpowiada Siwcowi
