"Jesteśmy przerażeni". Węgry zwróciły się do Białorusi

"Jesteśmy przerażeni". Węgry zwróciły się do Białorusi

Dodano: 
Peter Szijjarto, szef MSZ Węgier
Peter Szijjarto, szef MSZ Węgier Źródło:Wikimedia Commons
Węgry zwróciły się do Białorusi o dołożenie wszelkich starań, aby zakończyć wojnę na Ukrainie. Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto powiedział, że jest "przerażony" dyskusją o wysłaniu zachodnich wojsk na Ukrainę.

Budapeszt wzywa Mińsk do ułatwienia porozumienia pokojowego z Ukrainą – oświadczył Szijjarto podczas konferencji prasowej po spotkaniu ze swoim białoruskim odpowiednikiem Siergiejem Alejnikiem. – Jesteśmy głęboko zaniepokojeni faktem, że zagrożenie eskalacją wzrasta z dnia na dzień – dodał szef MSZ Węgier.

Podkreślił, że Budapeszt opowiada się za natychmiastowym zawieszeniem broni i rozpoczęciem rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy. – Podczas naszej dzisiejszej dyskusji poprosiłem mojego białoruskiego odpowiednika, aby zrobił wszystko, co w jego mocy, aby zakończyć wojnę na Ukrainie, zapobiec cierpieniom ludzi, położyć kres tej bezsensownej śmierci i pozwolić nam wszystkim znowu żyć w pokoju – argumentował.

NATO wyśle wojska na Ukrainę? "Przerażenie" w Budapeszcie

Przyznał, że Węgry są "przerażone" wypowiedziami części europejskich polityków na temat możliwości wysłania wojsk na Ukrainę. – Przerażają mnie wypowiedzi o możliwości użycia broni nuklearnej. Przerażają mnie także wezwania do wprowadzenia obowiązkowego poboru do służby wojskowej w Europie – mówił Szijjarto.

Zapewnił, że rząd jego kraju nie pozwoli na wysłanie wojsk węgierskich na Ukrainę. – Chcemy uniknąć wojny w naszym regionie. Zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom Węgier jest naszym głównym celem – zaznaczył.

Węgry oczekują kontynuacji dostaw rosyjskiej ropy przez Białoruś. "Jesteśmy uzależnieni"

Szijjarto wyraził również nadzieję, że dostawy rosyjskiej ropy ropociągiem Przyjaźń będą kontynuowane przez terytorium Białorusi. – Węgry, Słowacja i Czechy odbierają rosyjską ropę południową nitką ropociągu Przyjaźń. W ubiegłym roku tą trasą Węgry pozyskały 4,5 mln ton ropy, w tym roku prawie 2 mln ton – wyliczał.

Tłumaczył, że na Węgrzech nie ma drugiego ropociągu, którym można byłoby przetransportować podobną ilość ropy. – Ponieważ Chorwacja podniosła opłatę tranzytową, a nie przepustowość swojego rurociągu (Adria – red.), teraz jesteśmy uzależnieni od tranzytu przez Białoruś – powiedział.

Czytaj też:
Węgry podpisały atomową umowę z Białorusią

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także