Starcia z demonstrantami w USA. Agenci użyli gazu

Starcia z demonstrantami w USA. Agenci użyli gazu

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / JUSTIN LANE
W środę w Oxnard (Kalifornia) doszło do konfrontacji między protestującymi a agentami federalnymi. Funkcjonariusze musieli użyć gazy łzawiącego i granatów hukowo-błyskowych.

Tego samego dnia prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przekazał, że istnieje możliwość wysłania do amerykańskich miast wojska, jeśli sytuacja w kraju nie zostanie opanowana.

Jak podał Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA, agenci federalni podczas operacji w Oxnard w hrabstwie Ventura użyli gazu łzawiącego i granatów hukowo-błyskowych, gdy protestujący próbowali zablokować ich odwrót. Po interwencji służby opuściły miasto, pozostawiając na miejscu rozwścieczony tłum.

Jak doszło do zamieszek?

W ramach akcji zatrzymano osobę podejrzaną o rzucanie kamieniami w agentów federalnych podczas ostatniego starcia. Zastępczyni sekretarza obrony Tricia McLaughlin zwróciła uwagę na powiązania zatrzymanego z grupą VC Defensa.

Resort bezpieczeństwa wskazuje, że protestujący utrudniali i blokowali działania organów ścigania. Teren został zabezpieczony przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych, natomiast miejscowa policja – jak przekazał burmistrz Luis McArthur – nie brała udziału w operacji.

Ministerstwo zapewnia, że istotą działań było przeciwdziałanie nadużyciom wobec nieletnich migrantów. Tricia McLaughlin powiedziała, że celem akcji było zapewnienie ochrony dzieciom przed wykorzystaniem i handlem ludźmi. Władze podkreślają, że uratowano 10 dzieci, które mogły paść ofiarą pracy przymusowej lub innych form wyzysku. Wspomniane zagadnienia regularnie pojawiają się w dyskusjach dotyczących nielegalnej migracji.

Tylu imigrantów zostało deportowanych za kadencji Trumpa

Od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu 20 stycznia państwo amerykańskie deportowało ponad 515 000 nielegalnych imigrantów. Twierdzi tak Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS).

Na początku swojej kadencji prezydent ogłosił stan wyjątkowy na granicy, zawiesił prawo do ubiegania się o azyl i zgodnie z zapowiedziami wysłał na granicę wojsko. Od pierwszego dnia prezydentury Trumpa trwają deportacje nielegalnych imigrantów z USA. Przede wszystkim znacznie zwiększono liczbę zatrzymań nielegalnych imigrantów przebywających w kraju od dłuższego czasu.

Zastępca sekretarza Departamentu Tricia McLaughlin powiedziała w Fox News, że administracja jest "na dobrej drodze do pobicia historycznych rekordów". Do końca pierwszego roku prezydentury Trumpa deportowanych ma być 600 000 nielegalnych imigrantów. McLaughlin powiedziała, że kolejne 1,6 miliona nielegalnych cudzoziemców dobrowolnie opuściło USA, co łącznie przekracza dwa miliony. To nie wszystko. Od czasu objęcia urzędu przez Trumpa Departament aresztował kolejne 485 000 nielegalnych imigrantów.

Czytaj też:
Trump zapowiada ofensywę ws. Chicago. Zacytował "Czas Apokalipsy"
Czytaj też:
Trump wskazał "najgorsze miasto na świecie". Duże zaskoczenie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: o2.pl, PAP, Newsmax, Fox News, DoRzeczy.pl
Czytaj także