W ostatnich dniach ponownie ustanowiono kanał bezpośredniej komunikacji między wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem i szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim – poinformował w poniedziałek (16 marca) portal Axios, powołując się na anonimowe źródła.
Nie wiadomo, jak istotne były wiadomości wymienione między Witkoffem i Aragczim, lecz jest to pierwszy znany przypadek bezpośredniej komunikacji między stronami od początku wojny, która trwa od 28 lutego.
Witkoff i Aragczi w bezpośrednim kontakcie? Szef MSZ Iranu zaprzecza
Amerykański urzędnik i źródło zaznajomione z tą sprawą przekazali, że Aragczi wysłał do Witkoffa wiadomości dotyczące zakończenia wojny. Szef MSZ Iranu temu zaprzeczył.
"Mój ostatni kontakt z panem Witkoffem miał miejsce zanim jego pracodawca podjął decyzję o zabiciu dyplomacji poprzez kolejny nielegalny atak wojskowy na Iran. Wszelkie odmienne twierdzenia wydają się mieć na celu wyłącznie wprowadzenie w błąd handlarzy ropą i opinii publicznej" – napisał Aragczi w serwisie X.
Trump nie chce negocjować. "Nie wiemy, kto jest ich przywódcą"
Według telewizji CNN, która powołuje się na urzędników Białego Domu, przedstawiciele Iranu w ostatnich dniach zwrócili się bezpośrednio do członków administracji Donalda Trumpa, próbując otworzyć kanał dyplomatyczny, ale prezydent USA powiedział, że nie chce teraz negocjować.
Trump powiedział w niedzielę (15 marca), że Iran chce zawrzeć porozumienie, ale nie jest jasne, kto tak naprawdę rządzi w Teheranie. – Nawet nie wiemy, kto jest ich przywódcą, bo wszyscy ich przywódcy nie żyją, przynajmniej o ile wiemy. Wszyscy są martwi – przekonywał amerykański prezydent.
Stany Zjednoczone i Izrael trzeci tydzień bombardują Iran, który w odwecie atakuje cele m.in. w Izraelu oraz amerykańskie bazy wojskowe w krajach Zatoki Perskiej. Teheran blokuje także Cieśninę Ormuz, co wpływa na rosnące ceny ropy naftowej i gazu.
Czytaj też:
Atak Iranu na Izrael. Szczątki pocisków spadły w pobliżu świętych miejsc w Jerozolimie
