"Dla mnie to zaszczyt i odpowiedzialność – w tym historycznym dla Ukrainy momencie skupić się na niezwykle ważnych kwestiach strategicznego bezpieczeństwa naszego państwa" – napisał Budanow, cytowany przez agencję RBK-Ukraina.
Wcześniej w piątek Zełenski oświadczył, że zaproponował Budanowowi, aby stanął na czele prezydenckiej kancelarii. Jej poprzedni szef, Andrij Jermak, podał się do dymisji po tym, jak w listopadzie służby antykorupcyjne przeszukały jego mieszkanie.
"Obecnie Ukraina potrzebuje większej koncentracji na kwestiach bezpieczeństwa, rozwoju Sił Obrony i Bezpieczeństwa Ukrainy, a także na ścieżce dyplomatycznej w negocjacjach, a Biuro Prezydenta będzie służyć realizacji przede wszystkim takich zadań naszego państwa. Kyryło posiada specjalistyczne doświadczenie w tych obszarach i wystarczającą siłę, aby osiągnąć rezultaty" – napisał Zełenski w serwisie X.
Budanow przyjął propozycję Zełenskiego. Będzie szefem Kancelarii Prezydenta Ukrainy
Kyryło Budanow, który 4 stycznia skończy 40 lat, jest od 2020 r. szefem Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR). We wrześniu 2023 r. Wołodymyr Zełenski nadał mu stopień generała porucznika. 37-letni wówczas Budanow został najmłodszym generałem porucznikiem na Ukrainie.
"Włada kilkoma językami obcymi, cieszy się dużym szacunkiem wśród ukraińskich wojskowych i służb wywiadowczych i jest uważany za jednego z najskuteczniejszych szefów ukraińskiego wywiadu w historii kraju" – pisze o Budanowie agencja RBK-Ukraina. Dodaje, że przeżył ponad dziesięć zamachów na swoje życie.
W czasie pierwszej rosyjskiej agresji w 2014 r. Budanow brał udział w działaniach wojennych na wschodzie Ukrainy, a także w operacjach specjalnych, w tym na okupowanym Krymie. W latach 2018-2020 pełnił obowiązki specjalne, których szczegóły nie zostały ujawnione ze względów bezpieczeństwa. Był trzykrotnie ranny w bitwie.
Szara eminencja ukraińskiej polityki
Poprzednik Budanowa, 54-letni Andrij Jermak, uchodził za szarą eminencję, człowieka numer dwa na Ukrainie. Uczestniczył we wszystkich negocjacjach związanych z wojną. Był nie tylko szefem kancelarii Zełenskiego, ale także jego dobrym znajomym.
Na początku listopada Jermak przebywał z wizytą w Polsce. Spotkał się m.in. z szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem i zastępcą szefa BBN gen. Andrzejem Kowalskim. Rozmawiał także z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim.
Jermak złożył dymisję po tym, jak do jego mieszkania w rządowej dzielnicy Kijowa weszły służby prowadzące śledztwo w sprawie korupcji w ukraińskim systemie energetycznym.
Afera korupcyjna
Zamieszane w nią osoby miały systematycznie pobierać łapówki od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom w wysokości 10-15 proc. wartości kontraktów i w ten sposób wyprowadzić z koncernu co najmniej 100 mln dolarów.
Organizatorem procederu miał być biznesmen, współwłaściciel firmy producenckiej Kwartał-95 i współpracownik Zełenskiego, Timur Mindicz, który wyjechał z Ukrainy na kilka godzin przed serią 70 przeszukań przeprowadzonych przez śledczych. Przebywa prawdopodobnie w Izraelu, do którego miał uciec przez Polskę.
Czytaj też:
Afera korupcyjna na Ukrainie. Zełenski usuwa byłych ministrów
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
