Jak relacjonuje komentatorka na portalu X, rząd Zjednoczonego Królestwa oświadczył, iż jej "obecność w Wielkiej Brytanii nie leży w interesie publicznym" oraz że decyzja ta nie podlega odwołaniu.
Zawiadomienie przyszło zaledwie kilka dni po tym, jak Vlaardingerbroek oskarżyła premiera Wielkiej Brytanii, Keira Starmera, o dopuszczanie do "trwających gwałtów i zabójstw brytyjskich dziewcząt przez gangi gwałcicieli złożone z migrantów", a także skrytykowała go za groźby zablokowania platformy X w imię "bezpieczeństwa".
Vlaardingerbroek została przyjęta do Kościoła katolickiego, wraz ze swoim ojcem, w kwietniu 2023 r. w Londynie przez księdza Benedicta Kiely'ego, duchownego należącego do Ordynariatu Personalnego Matki Bożej z Walsingham – ordynariatu dla byłych członków Kościoła Anglii i Kościoła Walii, którzy w drodze konwersji przeszli do Kościoła katolickiego.
Nawrócenie Evy Vlaardingerbroek
Po nawróceniu rozmowę z Vlaardingerbroek przeprowadził katolicki publicysta Edward Pentin, a obszerne jej fragmenty przytoczył m.in., portal pch24.pl. Z opublikowanej rozmowy wynikało, że matka komentatorki była katoliczką, jednak religia wcześniej nie odgrywała w jej wychowaniu żadnego znaczenia – podobnie jak wiara ojca, nominalnie protestanta. "Prawdziwym przełomem stało się dla nie doświadczenie pandemii, a ściślej to, w jaki sposób z tym rzekomo przerażającym zagrożeniem postanowiło walczyć demoliberalne państwo holenderskie" – pisał na łamach "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.
Pentin zapytał, co przekonało Vlaardingerbroek do tego, że "Kościół katolicki jest jedyną prawdziwą wiarą ufundowaną przez Chrystusa”. Odpowiedziała, że już od lat środowiska akademickie i mainstreamowe próbowały wykluczać ją z debaty z powodu jej konserwatywnych poglądów, natomiast w dobie tzw. pandemii koronawirusa to wykluczanie uzyskało sankcję rządową".
"W tym czasie całym sercem zdałam sobie sprawę, że nie toczymy tylko walki politycznej (prawica kontra lewica), ale że mamy do czynienia z walką duchową (dobra ze złem). Pochopność, z jaką ludzie byli gotowi potępiać tych z nas, którzy nie podążali za 'nauką', oraz z jaką nasze rządy znosiły nasze konstytucyjne prawa, były dla mnie prawdziwym dzwonkiem alarmowym" – tłumaczyła.
Czytaj też:
Zmiana zasad podróży do Wielkiej Brytanii. Wymagany nowy dokumentCzytaj też:
Wielka Brytania zniosła sankcje wobec wiceszefa FSB Rosji
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
