Wielkie zwolnienia w gazecie Bezosa. Jedna trzecia redakcji na bruk

Wielkie zwolnienia w gazecie Bezosa. Jedna trzecia redakcji na bruk

Dodano: 
Miliarder Jeff Bezos
Miliarder Jeff Bezos Źródło: PAP/EPA / MICHAEL REYNOLDS
Ponad jedna trzecia redakcji "Washington Post", gazety należącej do Jeffa Bezosa, ma zostać zwolniona.

Z redakcją "Washington Post" może pożegnać się około 300 z 800 pracowników. W środę redaktor naczelny "WP" Matt Murray przekazał zespołowi, że wskutek zwolnień z dziennika zniknie sekcja sportowa (część zespołu przejdzie do nowego działu zajmującego się kulturą sportową). Cięciom mają zostać poddane zespoły odpowiadające za tematykę zagraniczną i treści lokalne. Zawieszony zostanie jeden z czołowych podcastów, czyli "Post Reports". Szczegółowe informacje o skali zwolnień miały zostać przekazane w środę przez dział kadr.

Murray podczas telekonferencji z zespołem podkreślił, że cięcia są konieczne, "aby zapewnić dziennikowi lepszą pozycję na kolejne lata". "Nie możemy być wszystkim dla wszystkich. Musimy jednak być nieodzowni tam, gdzie konkurujemy. Oznacza to ciągłe zadawanie sobie pytania, dlaczego dana historia ma znaczenie, komu służy i w jaki sposób pomaga ludziom lepiej zrozumieć świat i daje im przewagę w poruszaniu się po nim" – napisał z kolei w mailu.

Poszczególni dziennikarze "Washington Post" potwierdzili swoje zwolnienie w mediach społecznościowych. "Zostałam zwoniona z "Washington Post" wraz z całym zespołem korespondentów z Bliskiego Wschodu i naszymi redaktorami" – napisała Claire Parker, szefowa biura gazety w Kairze. Wskazała, że "trudno zrozumieć logikę tej decyzji".

Pracę stracił także Emmanuel Felton, który odpowiadał za tematy rasowe i etniczne: "Jestem jedną z setek osób zwolnionych z "The Post". Stało się to sześć miesięcy po tym, gdy podczas ogólnokrajowego spotkania usłyszałem, że materiały o tematyce rasowej napędzają sprzedaż subskrypcji. To nie była decyzja finansowa, ale ideologiczna". Zwolniono również korespondentkę na Ukrainie. "Nie mam słów, jestem zdruzgotana" – stwierdziła Lizzie Johnson, która obecnie przebywa w Kijowie.

Związkowcy protestują

"WP" podaje w komunikacie prasowym, że podejmowany jest "szereg trudnych, zdecydowanych działań dla naszej przyszłości, które oznaczają znaczną restrukturyzację całej firmy".

Związek pracowników gazety wydał oświadczenie. Podkreślono w nim, że "zwolnienia te nie są nieuniknione. Nie można pozbawić redakcji jej pracowników bez konsekwencji dla jej wiarygodności, zasięgu i przyszłości". Nie pomógł apel wystosowany do właściciela tytułu, miliardera Jeffa Bezosa, aby powstrzymać się od zwolnień.

Na czwartek zapowiedziano protest przed siedzibą gazety.

Czytaj też:
Nie czekają na Trumpa. Oni już zainwestowali na Grenlandii


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X / Wirtualne Media
Czytaj także