Ogłoszona 2 lutego 2026 r. przez przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X ks. Davide’a Pagliaraniego decyzja o zaplanowanych na 1 lipca święceniach biskupich nie przestaje wywoływać rozmaitych komentarzy. Dla ludzi, którzy żyją sprawami Kościoła, jest to wielki temat na obecny czas. Ze szczególną uwagą przeczytałem artykuł „Próba jedności. Co dalej z Bractwem św. Piusa X?” zamieszczony na portalu Nowy Ład (27 kwietnia) pióra byłego marszałka Sejmu Marka Jurka, którego zasadnicze wywody w pełni podzielam. Nie mam jednak wrażenia, aby jego przewodnia teza o potrzebie pojednania Stolicy Apostolskiej z tą kongregacją kapłańską, którą jest Bractwo, była w obecnych realiach możliwa do spełnienia. Z poczuciem irytacji czytałem natomiast wypowiedzi przedstawicieli środowisk indultowych, czyli koncesjonowanych, z których wychodziły słowa ostrej krytyki – jak np. o. Louisa-Marie de Blignières z opactwa Le Barroux we Francji albo ks. Alberta Jacquemina. Nie rozumiem tych poglądów i mam przekonanie, że na pewno nie służą one pomyślności Kościoła.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
