Upadek Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), najstarszego ugrupowania politycznego w Niemczech – pod tą nazwą istnieje ono od 1890 r. – wydaje się nie do powstrzymania. Barometr polityczny z końca maja 2026 r., wskazujący popularność partii politycznych, wydał wyrok na współrządzącą z CDU w Berlinie SPD: spadek do 11 proc. Czyli o 5 pkt. proc. wobec marca. Tyle samo mają komuniści (Die Linke). To zła wiadomość dla szefów partii, duetu Lars Klingbeil i Bärbel Bas. Im się nadal wydaje, że gwiazda SPD świeci na firmamencie polityki. Tymczasem ona już zgasła. To tylko widmo. Jak Betelgeza w gwiazdozbiorze Oriona.
Dlaczego SPD w szalonym tempie traci popularność, a jej liderzy tego nie dostrzegają? To w polityce zjawisko wcale niemarginalne. Winni są zawsze inni. SPD, niegdyś partia klasy robotniczej, walcząca dawniej o interesy mało zarabiających pracowników w Niemczech, dzisiaj wpisuje na sztandary „walkę z ekstremalną nędzą, chorobami i na rzecz globalnej sprawiedliwości”.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
