Ujawniono skalę ataków na wojska USA. Pentagon chciał to ukryć?

Ujawniono skalę ataków na wojska USA. Pentagon chciał to ukryć?

Dodano: 
Żołnierz USA podczas operacji "Epicka Furia" wymierzonej w Iran
Żołnierz USA podczas operacji "Epicka Furia" wymierzonej w Iran Źródło: Wikimedia Commons
"New York Times" ujawnił, że w irańskich atakach na amerykańskie bazy rannych zostało znacznie więcej żołnierzy USA, niż dotąd informowano. Według dziennika Pentagon celowo ograniczał przekazywanie informacji o skali strat, tłumacząc to względami bezpieczeństwa.

"New York Times", powołując się na anonimowych amerykańskich urzędników, podał, że w serii irańskich ataków na bazy USA w Jordanii rannych zostało kilkudziesięciu amerykańskich żołnierzy, a uszkodzeniu uległo kilka śmigłowców.

Pentagon nie informował wcześniej opinii publicznej o tych incydentach, co wywołało pytania o przejrzystości działań rządu w Waszyngtonie podczas konfliktu z reżimem w Teheranem.

Wojna z Iranem. USA straciły co najmniej 16 żołnierzy

Według danych Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), od początku wojny USA i Izraela z Iranem, trwającej od 28 lutego, zginęło 16 amerykańskich żołnierzy, a około 400 zostało rannych.

Bilans ofiar wzrósł po ataku na bazę USA w Jordanii, w którym śmierć poniosło co najmniej dwóch wojskowych. Ich nazwiska podała w poniedziałek (20 lipca) stacja CNN. To 25-letni porucznik Tyler James Feehan i 19-letnia szeregowa Isabella Gonzales.

Kolejny żołnierz USA zginął w Iraku podczas – jak podało wojsko – "kontrolowanej detonacji zestrzelonego irańskiego drona".

Atak na amerykańską bazę w Jordanii

W niedzielę (19 lipca) Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) opublikował nagranie przedstawiające zniszczone hangary dla amerykańskich myśliwców F-15 i F-16 w bazie lotniczej Al-Azraq w Jordanii. Według państwowej agencji IRNA, zniszczeniu uległy co najmniej dwa myśliwce i trzy inne samoloty.

Wojna rozpętana przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi doprowadziła do destabilizacji Zatoki Perskiej i rozprzestrzeniła się na cały region. Cieśnina Ormuz – strategiczny szlak transportu ropy naftowej i gazu skroplonego LNG – stała się głównym polem bitwy w tym konflikcie.

Przez Ormuz przechodzi znacząca część globalnego handlu LNG, w tym dostawy z Kataru, jednego z największych eksporterów tego surowca. Ewentualne zakłócenia żeglugi lub dalsza eskalacja napięć mogą ograniczyć podaż gazu na rynku europejskim i wywołać dalsze wzrosty cen.

Czytaj też:
Takich cen gazu dawno nie było. Kolejna bariera przekroczona

Opracował: Damian Cygan
Źródło: New York Times / CNN / Reuters / IRNA
Czytaj także