"New York Times", powołując się na anonimowych amerykańskich urzędników, podał, że w serii irańskich ataków na bazy USA w Jordanii rannych zostało kilkudziesięciu amerykańskich żołnierzy, a uszkodzeniu uległo kilka śmigłowców.
Pentagon nie informował wcześniej opinii publicznej o tych incydentach, co wywołało pytania o przejrzystości działań rządu w Waszyngtonie podczas konfliktu z reżimem w Teheranem.
Wojna z Iranem. USA straciły co najmniej 16 żołnierzy
Według danych Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), od początku wojny USA i Izraela z Iranem, trwającej od 28 lutego, zginęło 16 amerykańskich żołnierzy, a około 400 zostało rannych.
Bilans ofiar wzrósł po ataku na bazę USA w Jordanii, w którym śmierć poniosło co najmniej dwóch wojskowych. Ich nazwiska podała w poniedziałek (20 lipca) stacja CNN. To 25-letni porucznik Tyler James Feehan i 19-letnia szeregowa Isabella Gonzales.
Kolejny żołnierz USA zginął w Iraku podczas – jak podało wojsko – "kontrolowanej detonacji zestrzelonego irańskiego drona".
Atak na amerykańską bazę w Jordanii
W niedzielę (19 lipca) Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) opublikował nagranie przedstawiające zniszczone hangary dla amerykańskich myśliwców F-15 i F-16 w bazie lotniczej Al-Azraq w Jordanii. Według państwowej agencji IRNA, zniszczeniu uległy co najmniej dwa myśliwce i trzy inne samoloty.
Wojna rozpętana przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi doprowadziła do destabilizacji Zatoki Perskiej i rozprzestrzeniła się na cały region. Cieśnina Ormuz – strategiczny szlak transportu ropy naftowej i gazu skroplonego LNG – stała się głównym polem bitwy w tym konflikcie.
Przez Ormuz przechodzi znacząca część globalnego handlu LNG, w tym dostawy z Kataru, jednego z największych eksporterów tego surowca. Ewentualne zakłócenia żeglugi lub dalsza eskalacja napięć mogą ograniczyć podaż gazu na rynku europejskim i wywołać dalsze wzrosty cen.
Czytaj też:
Takich cen gazu dawno nie było. Kolejna bariera przekroczona
