Sondaż wykazał, że jedynie 35 proc. ankietowanych popiera kontynuowanie wojny, podczas gdy większość (65 proc.) jest przeciwna dalszym działaniom zbrojnym.
Badanie pokazuje również, że Amerykanie są coraz bardziej sceptyczni wobec strategii administracji prezydenta Donalda Trumpa. Wielu respondentów uważa, że cele operacji wojskowej nie zostały jasno przedstawione opinii publicznej.
Rosną również obawy o skutki konfliktu dla sytuacji międzynarodowej. Połowa ankietowanych spodziewa się dalszej destabilizacji Bliskiego Wschodu, podczas gdy tylko niewielka część (17 proc.) wierzy, że wojna może doprowadzić do większej stabilności w regionie.
Respondenci wskazują także na ryzyko dalszego wzrostu cen paliw (58 proc.) i pogorszenia sytuacji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych w związku z zakłóceniami transportu ropy przez cieśninę Ormuz, która stała się głównym polem bitwy w tej wojnie.
Atak na Iran. Trump rozpętał wojnę, której nie chcą Amerykanie
Konflikt trwa od pięciu miesięcy i – jak podkreśla Reuters – kosztował już USA prawie 38 mld dolarów oraz życie kilkunastu amerykańskich żołnierzy (oficjalne dane Pentagonu mówią o 18 poległych).
Wojna na Bliskim Wschodzie pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w amerykańskiej polityce przed przyszłorocznymi wyborami do Kongresu. Republikanie w większości nadal popierają prezydenta, jednak także wśród wyborców tej partii rosną wątpliwości dotyczące skuteczności prowadzonej kampanii militarnej.
Wyniki najnowszego badania Ipsos wpisują się w obserwowany od kilku miesięcy trend spadku poparcia dla kontynuowania konfliktu.
Już wcześniejsze sondaże pokazywały, że większość Amerykanów opowiada się za jak najszybszym zakończeniem wojny, nawet jeśli oznaczałoby to rezygnację z części zakładanych celów militarnych.
Czytaj też:
Wojna USA z Iranem. Trzecie ostrzeżenie dla Bułgarii
