Powstanie robiło z warszawiakami niesamowite rzeczy

Powstanie robiło z warszawiakami niesamowite rzeczy

Dodano: 
Juliusz Kulesza
Juliusz Kulesza Źródło: PAP / Marcin Obara
Z Juliuszem Kuleszą, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, pisarzem rozmawia Piotr Włoczyk.

Piotr Włoczyk: Formacja, w której służył pan w czasie Powstania Warszawskiego, nazywana jest czasem żartobliwie koniem trojańskim. Chyba trudno o lepszą charakterystykę PWB/17?

Juliusz Kulesza: Tak, mój oddział bez wątpienia zaczynał Powstanie Warszawskie w charakterze konia trojańskiego. Gdyby nie atak od wewnątrz w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, to przypuszczam, że powtórzyłaby się historia z PAST-ą, którą zdobyto dopiero po trzech tygodniach. Tymczasem kompleks PWPW, obsadzony przez Niemców z bronią maszynową, który z zewnątrz wyglądał jak twierdza, udało się zdobyć już drugiego dnia powstania.

Cały wywiad dostępny jest w 35/2018 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Rozmawiał: Piotr Włoczyk
Czytaj także