Tylko na DoRzeczy.plProf. Grabowska: Polacy kochają Unię, ale intuicyjnie czują, że polskie prawo jest ważniejsze

Prof. Grabowska: Polacy kochają Unię, ale intuicyjnie czują, że polskie prawo jest ważniejsze

Prof. Genowefa Grabowska
Prof. Genowefa Grabowska / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 105
– Z odpowiedzią na pytanie o wyższości prawa polskiego nad unijnym prawnicy nie mają problemu. Natomiast obywatel mógłby być zdezorientowany. Z jednej strony jest całym sercem i duszą za Unią Europejską. Z drugiej – musi udzielić odpowiedzi, który porządek prawny ma pierwszeństwo. I jak widać intuicyjnie, nawet bez znajomości konkretnych zapisów traktatowych, Polacy przyznają, że polska konstytucja jest dla nich na pierwszym miejscu – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Genowefa Grabowska, prawnik, była senator, Uniwersytet Śląski.

W „Dzienniku Gazecie Prawnej” pojawił się sondaż, według którego miażdżąca większość Polaków przekonana jest o wyższości polskiej Konstytucji nad prawem unijnym. Co oznacza taki wynik badania?

Prof. Genowefa Grabowska: Myślę, że ludzie intuicyjnie wyczuwają to, co ma miejsce w naszej świadomości prawnej. Ja zdaję sobie oczywiście sprawę, że robienie sondaży w sytuacji, gdy odpowiedź znajduje się w przepisach prawnych, może być troszeczkę na wyrost. Jednak tu chyba chodziło o zbadanie świadomości polskiego społeczeństwa. Społeczeństwa, które jest najbardziej prounijne w Unii Europejskiej. W społeczeństwie zakorzeniony jest pogląd, że Unia Europejska jest bardzo korzystna dla Polski, Polaków, dobrze się tam czujemy. Jednocześnie zachodzi pytanie, jak Polacy odnajdują się w dwóch porządkach prawnych – unijnym i polskim.

No właśnie, wydawałoby się, sprawa wcale nie jest prosta, a jednak zdanie Polaków jest jednoznaczne.

Z odpowiedzią na pytanie o wyższości prawa polskiego nad unijnym prawnicy nie mają problemu. Natomiast obywatel mógłby być zdezorientowany. Bo z jednej strony jest całym sercem i duszą za Unią Europejską. Z drugiej – musi udzielić odpowiedzi, który porządek prawny ma pierwszeństwo. I jak widać intuicyjnie, nawet bez znajomości konkretnych zapisów traktatowych Polacy przyznają, że konstytucja jest dla nich na pierwszym miejscu. Dopiero później są inne źródła prawa.

A jak wygląda ta relacja między prawem europejskim i prawem krajowym?

W obecnie obowiązującym prawie unijnym jest wyraźny rozdział kompetencji pomiędzy organami unijnymi a państwami członkowskimi. Nie mamy więc wątpliwości, że organizacja sądownictwa jest wewnętrzną sprawą każdego z poszczególnych państw członkowskich. Ale też obowiązujące traktaty nie mówią nic o porządku prawnym, które prawo ma pierwszeństwo.

Ale były pomysły, by prawo europejskie miało wyższość nad prawem unijnym?

Tak, zasadę wyższości prawa unijnego chciano wprowadzić w konstytucji europejskiej. Została ona jednak odrzucona w referendach we Francji i Holandii. Decyzja Francuzów i Holendrów podyktowana była między innymi tym, że w projekcie konstytucji był przepis o wyższości prawa unijnego nad prawem państw członkowskich. Kiedy zrewidowano konstytucję europejską i zastąpiono ją dwoma traktatami – o Unii Europejskiej i o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, z przepisu o wyższości prawa unijnego zrezygnowano. Przepis ten został usunięty. Uznano, że gradacja porządków prawnych będzie załatwiana na poziomie krajowym. Większość państw swoje własne porządki prawne stawia na pierwszym miejscu, co jest zrozumiałe.

Czytaj także:
Polacy: Konstytucja ponad prawo unijne. Ziemkiewicz: Na pohybel opozycji

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 105
  • I ja tam byłem miód i wino piłem IP
    Dla przypomnienia.

    Niemcy ZANIM podpisały traktat lizboński uchwaliły, że KAŻDORAZOWO prawo niemieckie musi pozwalać na wymysły brukselskie.

    Tymczasem Polska POD RZĄDAMI PIS 2005-2007 nie zrobiła tego samego.
    Baranki później podpisały wszystko (Kaczyński-Sikorski-Tusk) w 2009 po tym jak 1.04,2009 sejm klepnął hańbę.

    Dla ściemy przed swoimi zrobionymi w cyki wyborcami (poczytajcie wypowiedzi z tamtego okresu madame Pawłowicz w Naszym Dzienniku - suchej nitki na TL nie zostawia.) Macierewicz odegrał scenkę pt. "mały Rejtanek" przed Trybunałem Konstytucyjnym, oczywiście jako musztardę po obiedzie.

    Warto zapamiętać, że obydwaj Kaczyńscy nazwali swoje "negocjacje" i ich wynik mistrzostwem świata czy mistrzostwem olimpijskim. Przemilczmy te idiotyzmy z litości.
    Dodaj odpowiedź 4 2
      Odpowiedzi: 1
    • johny bravo IP
      co za bzdecenie. polska wcale nie musi uznawać unijnego prawa. nie podoba się, to może spadać z unii. albo płacić kary w określonych przypadkach. to polska przystąpiła do unii i przyjęła jej wymagania, a nie unia do polski.
      Dodaj odpowiedź 1 7
        Odpowiedzi: 1
      • Andrzej IP
        Pani profesor, to mądra osoba, patriotka. Polska dla niej jest ważna.
        Dodaj odpowiedź 7 0
          Odpowiedzi: 0
        • Polacyczuja500 IP
          I sprawiedliwość Pani profesor i sprawiedliwość
          Dodaj odpowiedź 4 1
            Odpowiedzi: 0
          • Artur IP
            A ja UE nienawidze. Ale kocham Polskę🙂
            Dodaj odpowiedź 7 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także