– Regiony na wschodniej granicy UE są w szczególnie trudnej sytuacji. Mają wyzwania i "niosą ciężary" sąsiedztwa na wschodzie. Mają też wspólną odpowiedzialność ze względu na dbanie o bezpieczeństwo całej UE. Chcemy doprowadzić do tego, aby w przyszłym budżecie UE była szczególna forma wsparcia dla tych właśnie regionów, dostosowane do ich konkretnych potrzeb – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz na konferencji prasowej przed spotkaniem, cytowana w komunikacie resortu.
"Najważniejsza jest obronność"
Raffaele Fitto stwierdził, że państwa zaczynają ważną inicjatywę – pakt na rzecz wschodnich regionów granicznych. – Podejście KE jest takie, aby nadać nowy start tym regionom. Najważniejsza jest obronność, ale równie ważny jest rozwój gospodarczy tych regionów" – stwierdził Fitto.
Jak dodała minister, jest to bardzo ważne wydarzenie dla mieszkańców Podlasia i gmin przygranicznych, dla Polski i całej UE.
– Przed nami ważna rozmowa o szczególnej sytuacji i wyzwaniach dotycząca regionów przygranicznych. W Finlandii, państwach bałtyckich, Polsce, Rumunii, na Węgrzech i Słowacji mamy wspólne wyzwania, niesiemy wspólny ciężar i odpowiedzialność – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Minister funduszy i polityki regionalnej zaznaczyła, że w przyszłym budżecie UE po 2027 r. dużą rolę powinny odgrywać regiony, a w szczególności te na wschodniej granicy UE.
Czy znajdą się pieniądze?
Wiceprzewodniczący Fitto zgodził się, że należy przemyśleć strategię dotyczącą tych właśnie regionów. Jedną z propozycji jest stworzenie możliwości po 2027 r. w nowym budżecie i przyszłych programach oraz zmiany w bieżącej perspektywie finansowej 2021-2027.
– W ramach oceny śródokresowej chcielibyśmy stworzyć warunki do zmiany aktualnych programów. I w ciągu najbliższych dni sfinalizujemy propozycję. Mam nadzieję, że pozwoli ona państwom członkowskim na zmianę i adaptację programów w dostosowaniu do ich aktualnych priorytetów, już w ramach obecnego budżetu w ciągu najbliższych kilku miesięcy – zadeklarował wiceprzewodniczący KE.
Czytaj też:
Czarne chmury nad Ursulą von der Leyen. Europosłowie próbują odwołać szefową KECzytaj też:
Z unijnych butów wychodzi słoma
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
