ZdrowieKiedy pojawi się szczepionka na koronawirusa? Polska agencja walczy z czasem

Do Rzeczy o zdrowiu Dodatek tygodnika „Do Rzeczy”

Kiedy pojawi się szczepionka na koronawirusa? Polska agencja walczy z czasem

dr. n. med. Radosław Sierpiński, specjalista kardiologii, 
p.o. prezesa Agencji Badań Medycznych
dr. n. med. Radosław Sierpiński, specjalista kardiologii, 
p.o. prezesa Agencji Badań Medycznych / Źródło: Materiały prasowe
Dodano 34
– Dzięki wsparciu Agencji Badań Medycznych polscy naukowcy stali się aktywnymi uczestnikami międzynarodowych prac toczących się w walce z koronawirusem. W ramach uruchomionego funduszu, Agencja Badań Medycznych dofinansowała dotychczas trzy projekty w ramach badania własnego – mówi portalowi DoRzeczy.pl prezes Agencji Badań Medycznych dr Radosław Sierpiński.

Agencja Badań Medycznych miała się zaangażować w walkę z koronawirusem. Co w tej sferze udało się już zrobić?

W pierwszych dniach po ogłoszeniu pandemii SARS-CoV-2 przez WHO, w porozumieniu z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, podjęliśmy decyzję o jak najszybszym zaktywizowaniu polskich naukowców i przeznaczeniu nawet 50 milionów złotych na wsparcie badań klinicznych, ukierunkowanych na przeciwdziałanie COVID-19.

Co z tego wynika?

Dzięki wsparciu Agencji Badań Medycznych, polscy naukowcy stali się aktywnymi uczestnikami międzynarodowych prac toczących się w walce z koronawirusem. W ramach uruchomionego funduszu, Agencja Badań Medycznych dofinansowała dotychczas trzy projekty w ramach badania własnego.

Jakie to projekty?

„Badania nad szczepionką przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 oraz wsparcie prac badawczych nad poszukiwaniem skutecznej terapii”. Obecnie ABM planuje dofinansowanie kolejnych minimum 16 projektów w ramach szybkiej ścieżki wsparcia opracowania szczepionki, terapii i rozwoju technik szybkich testów diagnostycznych. Utworzony fundusz ma na celu wspierać przede wszystkim projekty, których efekty zobaczyć będzie można na przełomie roku.

Skoro rozmawiamy o projektach ABM, to proszę w skrócie opisać, na czym polegają projekty naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, a także z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA rekomendowane przez państwa instytut?

Oba projekty skierowane są do pacjentów z grupy wysokiego ryzyka zakażeń i powikłań SARS-CoV-2. Wczesne rozpoznanie oraz wiedza jak leczyć osoby, które narażone są na ciężki przebieg choroby COVID-19 to priorytet w walce ze śmiertelnym żniwem, jakie przynosi koronawirus. Badanie Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, którego liderem jest dr hab. n. med. Katarzyna Kotfis dotyczy zastosowania spironolaktonu w leczeniu zwłóknienia płuc związanego z zakażeniem SARS-CoV-2. Innowacja związana z zastosowaniem leku pozwoli na ograniczenie występowania ciężkiej niepełnosprawności oddechowej, w przebiegu infekcji SARS-CoV-2u pacjentów.

Naukowcy z Centralnego Szpitala Klinicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie, będą poszukiwać natomiast marketów genetycznych odpowiedzialnych za intensywność przebiegu choroby COVID-19 u pacjentów z grupy ryzyka – pacjentów z towarzyszącymi chorobami krążeniowo-oddechowymi, aby w przyszłości móc na podstawie testów przewidywać możliwy przebieg choroby.

Wiele mówi się o wykorzystaniu osocza ozdrowieńców w leczeniu ludzi zakażonych koronawirusem. W tym zakresie także działa ABM?

Tak. Perspektywicznym projektem w leczeniu chorych na COVID-19 wydaje się również pomysł wykorzystania w leczeniu koronawirusa osocza ozdrowieńców, realizowany przez zespół badaczy z Uniwersytetu Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Badanie zakłada że osoby, które wyzdrowiały z COVID-19 wytworzyły przeciwciała, które neutralizują wirusa. Pobranie osocza od takiej osoby i przetoczenie jej aktualnie choremu może pomóc mu w szybszym powrocie do zdrowia.

Czy jest szansa, aby ABM wypracował szczepionkę przy współpracy z polskimi naukowcami?

Zespoły badawcze do maksimum zintensyfikowały wysiłki w walce z koronawirusem. Na całym świecie toczy się ponad 100 projektów w poszukiwaniu szczepionki przeciw SARS-CoV-2.Opracowanie szczepionki to jednak kwestia bardzo złożona. Wprowadzenie na rynek nowego leku czy szczepionki w normalnych warunkach trwa zwykle 3 do 5 lat. W związku z nadzwyczajną sytuacją wszystkim zależy, by ten czas maksymalnie skrócić. Prace w tym zakresie mogą potrwać jednak rok, a nawet dłużej. Do Agencji trafiło kilka propozycji badań dotyczących szczepionki przeciwko COVID-19. Zdecydowaliśmy się na wsparcie finansowe również z tego zakresu, ponieważ wierzymy, że potencjał polskich badań w niczym nie ustępuje światowym standardom. Dzięki wsparciu Agencji Badań Medycznych również w Polsce mają szansę powstać wartościowe projekty, które mogą okazać się cenne, także z punktu widzenia prac europejskich, czy ogólnoświatowych.

Wirusolodzy twierdzą, że opracowanie szczepionki może potrwać wiele lat. Pan także tak uważa. A co, jeśli czeka nas okres wirusów?

Tak jak już podkreślałem, w tradycyjnych warunkach opracowanie szczepionki trwa zwykle 3-5 lat. Proces opracowania i wprowadzenia szczepionki do szerokiego użytku wymaga wcześniejszych, restrykcyjnych badań sprawdzających m.in. czy podawana substancja jest bezpieczna, czy organizm wytwarza odporność w reakcji na jej podanie, które z przeciwciał zapewniają ochronę i jak długo utrzymuje się jej działanie. Pojawiające się informację dotyczące mutacji koronawirusa, stanowią z pewnością wyzwanie dla naukowców. Istnieje ryzyko, że wirus może być dla nas stałym zagrożeniem i będziemy musieli nauczyć się sobie z nim radzić, wykorzystując szybkie testy oraz skuteczne metody leczenia. Właśnie dlatego, tak ważne jest dziś wsparcie badań we wszystkich tych obszarach.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 34
  • BAL MASKOWY IP
    Będzie jak zwykle.

    Wprowadza, ale nie te.
    Więc wprowadzą inne.
    Ale okażą się nie takie.

    Więc wprowadzą inne
    i okaże się,
    że muszą jednak wprowadzić te inaczej działające,
    o których od razu myśleli,
    że jednak powinni je od razu wprowadzić.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • COGITO-ERGO-SUM: pytanie do prof. Simona IP
      EPIDEMIA & POLITYKA:
      w nawiązaniu do stanowiska – tutaj:
      https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/200509922-Prof-Simon-W-czasie-epidemii-wszelkie-wybory-nawet-przewodniczacego-rady-gminy-sa-skandalem.html
      Prof. Simon: W czasie epidemii wszelkie wybory, nawet przewodniczącego rady gminy, są skandalem
      Czytamy: „- Uważam, że w okresie epidemii, tragedii Polaków, braku pracy, problemów ze szpitalnictwem, wszelkie możliwe wybory, nawet przewodniczącego rady gminy, są po prostu skandalem i to jest OSZOŁOMSTWO. I zawsze będę publicznie o tym mówił - stwierdził prof. Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu”.

      Mam pytanie: co p. profesor K. Simon powie na temat tego, że 
      poczta, że listonosze, że kurierzy pracują i dostarczają ...
      KILKADZIESIĄT MILIONÓW PRZESYŁEK TYGODNIOWO?
      Tzn. ile w tej narracji jest profesora jest nauki i praktyki medycznej, a ile …
      polityki?
      A co p. profesor sądzi o OSZOŁOMACH w Szwecji:
      https://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1473330,wybory-korespondencyjne-w-szwecji-poczta-rozsyla-karty-przewozi-glosy-i-sortuje.html
      Wybory korespondencyjne w Szwecji: Poczta rozsyła karty, przewozi głosy i sortuje


      Ponadto ciekawa by była również opinia p. prof. Simona na stanowisko przedstawione tutaj:
      http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/szpitale-przegrywaja-z-koronawirusem-przez-niekompetencje-dyrektorow/zvv06xk

      Moim zdaniem, jest to obiektywna ocena służby zdrowia w sytuacji zderzenia z epidemią – ekspert punktuje:
      • Decydujący w porażce wielu szpitali z wirusem jest czynnik ludzki, czyli słabi dyrektorzy, brak procedur bezpieczeństwa, wieloletnie zaniedbania w zakresie epidemiologii i przygotowania na sytuacje kryzysowe – mówi ekspert
      • Wobec dyrekcji wielu szpitali należy wyciągać konsekwencje kadrowe, być może dyscyplinarne
      • W powiatach szpitale są miejscem do upychania swoich, zwykle niekompetentnych ludzi
      • Przenoszące wirusa pielęgniarki czy ratownicy są skazani na pracę w kilku placówkach. Zarabiają około 2 tys. zł, podczas gdy ordynator oddziału może zarabiać 25 tys. zł
      • Wielu dyrektorów nie chce zamykać oddziałów w sytuacji zakażenia wirusem. Wynika to z krótkowzrocznej chęci "wypełnienia kontraktu", a czasem po prostu z głupoty i braku wiedzy
      • Chęć "realizacji kontraktu" za cenę zdrowia lub życia ludzkiego jest "głęboko nieludzka"
      • Wśród wielu pogrążonych w chaosie szpitali są też ogromne placówki, w których nie zaraziła się ani jedna osoba. Wynika to ze świetnie opracowanych i przestrzeganych procedur
      No, i jeszcze kilka pytań osobistych do p. profesora, jako ordynatora oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu:
      jak szpital funkcjonował w czasie rządów poprzedników, tj. PO+PSL? Jakie były zapasy maseczek, rękawiczek i respiratorów w tamtym okresie? Jak osobiście p. ordynator w owym czasie naciskał na ówczesne władze, żeby sytuację poprawić?
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Dziobak IP
        Kolejna publikacja, z której w najlepszym razie nic nie wynika, no ewentualnie: będziemy nadal nakręcać spiralę strachu i systemy kontroli nad społeczeństwami przez najbliższe 5 lat.
        Wiecie gdzie większość ludzi to ma?
        Tak, tam!
        Dodaj odpowiedź 4 2
          Odpowiedzi: 0
        • Jatr... IP
          wirusy szybko mutują... szczepionki to depopulacja,nwo!
          Dodaj odpowiedź 5 0
            Odpowiedzi: 0
          • Krakers IP
            Ja dokładnie wiem kiedy pojawi się szczepionka na Covid-19. Pojawi się jak 99% emerytów i rencistów powyżej 70-tego roku życia odda ducha Panu!
            Dodaj odpowiedź 2 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także