Tak źle nie było od maja. Niemcy biją na alarm

Tak źle nie było od maja. Niemcy biją na alarm

Dodano: 12
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / Hendrik Schmidt / POOL
Dziewiąty dzień z rzędu rośnie wskaźnik siedmiodniowej zachorowalności na koronawirusa w Niemczech.

W piątek rano według Instytutu Roberta Kocha (RKI) wartość nowych zakażeń na 100 000 mieszkańców w ciągu tygodnia po raz pierwszy od połowy maja przekroczyła poziom 90 i wynosi 95,1.

Tydzień temu wskaźnik ten wynosił 68,7 pkt.

W ciągu ostatniego dnia władze sanitarne zgłosiły do RKI 19 572 nowe zakażenia Covid-19. Według nowych danych, w całych Niemczech w ciągu 24 godzin odnotowano 116 zgonów związanych z koronawirusem. Tydzień temu było 65 ofiar śmiertelnych.

Ostrzeżenie przed gwałtownym wzrostem zakażeń

RKI ostrzega przed gwałtownym wzrostem liczby przypadków zakażeń koronawirusem w najbliższych tygodniach.

Również lekarze intensywnej terapii biją na alarm, ponieważ wiele łóżek intensywnej terapii nie może być dłużej obsługiwanych z powodu braku personelu pielęgniarskiego. Niemieckie Interdyscyplinarne Stowarzyszenie Intensywnej Opieki Medycznej i Medycyny Ratunkowej (DIVI) ogłosiło, że w najbliższym czasie "należy się spodziewać zauważalnego ograniczenia w opiece nad ludnością".

Według raportu RKI odnotowano kolejne ogniska choroby w placówkach medycznych oraz domach opieki i domach spokojnej starości. Po raz pierwszy od tygodnia od 3-9 maja siedmiodniowa zapadalność na choroby u osób powyżej 90 roku życia wzrosła do ponad 50. Zakażenia dotyczą również osób zaszczepionych.

W całym kraju liczba pierwszych szczepień stale spada od połowy września – z tygodnia na tydzień o 16-24 procent – informuje telewizja ARD. W październiku zlikwidowano bezpłatne testy na obecność koronawirusa, co miało skutkować większym zainteresowaniem szczepieniami. Jednak nawet po wprowadzeniu płatnych testów liczba szczepień nadal spadała, choć już tylko o dwanaście procent.

W centrach testowych już jednak widać dramatyczne efekty końca bezpłatnych testów na obecność koronawirusa. Odkąd trzeba za nie płacić popyt spadł w niektórych miejscach nawet o 90 procent. Wiele ośrodków testowych musiało zostać zamkniętych. W Badenii-Wirtembergii pozostało tylko 1388 z pierwotnych 2800 – informuje ARD.

Czytaj też:
"W pandemii jest jeszcze gorzej". Tragiczne wyniki służby zdrowia
Czytaj też:
Czarnek: Nauka zdalna wyrządziła szkody, z którymi teraz się borykamy
Czytaj też:
Ponad 5 tys. nowych przypadków zakażeń. MZ publikuje dane

Źródło: PAP
 12
Czytaj także