"Wyzyskują system kosztem pacjentów". Druzgocące wnioski badania CBOS o lekarzach

"Wyzyskują system kosztem pacjentów". Druzgocące wnioski badania CBOS o lekarzach

Dodano: 
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Tung Lam/ Domena publiczna
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego wybuchła w momencie, gdy społeczne emocje wokół lekarzy i ochrony zdrowia były już bardzo silne.

Pokazują to badania fokusowe CBOS, opisywane przez "Rzeczpospolitą".

Raport "Partia ludzi takich jak my", opublikowany 22 czerwca, powstał na podstawie sześciu grup fokusowych przeprowadzonych w trzech miastach: Ełku, Chełmie i Warszawie. Jednym z najważniejszych wniosków badania jest to, że lekarze coraz częściej są przez badanych stawiani w tej samej kategorii co politycy, jako grupa uprzywilejowana.

Jak podkreśla CBOS, "złość na lekarzy powodowana była poczuciem, że są nieuprawnionymi beneficjentami publicznego systemu zdrowia i wyzyskują go kosztem pacjentów". To jeden z najmocniejszych cytatów całego raportu. Badani wskazywali przede wszystkim na wysokie zarobki, wieloetatowość i słabą kontrolę państwa nad systemem.

Godziny pracy i gigantyczne zarobki

Temat wysokich wynagrodzeń wracał regularnie. W badaniu pojawiały się przykłady lekarzy pracujących po kilkaset godzin miesięcznie. Premier Donald Tusk mówił we wtorek o przypadku ratownika medycznego, który miał wypracować 488 godzin w miesiącu, czyli średnio prawie 17 godzin dziennie.

Drugim ważnym wątkiem są zarzuty o specjalne traktowanie polityków. Według medialnych ustaleń w Szpitalu Południowym miała działać przyspieszona ścieżka dla polityków Koalicji Obywatelskiej. Raport pokazuje, że największe oburzenie budzą sytuacje, w których elity mają łatwiejszy dostęp do publicznych usług niż zwykli obywatele.

Respondenci zwracali też uwagę na niewykorzystywany sprzęt, "fałszywe wydatki" i patologiczne mechanizmy rozliczeń.

Balicki: Dymisja minister zdrowia jest nieuchronna

Do politycznych konsekwencji afery odniósł się były minister zdrowia Marek Balicki. W rozmowie z RMF FM skrytykował sposób, w jaki resort zdrowia zareagował na ujawnione nieprawidłowości. – Ministerstwo ma określone obowiązki, jeśli chodzi o reagowanie na nieprawidłowości. I ma narzędzia. Widzimy, że pani minister schowała się w cieniu – mówił.

Balicki podkreślił, że w sytuacji kryzysu minister zdrowia powinna być na pierwszej linii frontu i odbudowywać zaufanie do systemu. Były szef resortu zdrowia stwierdził też, że dymisja minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy jest jego zdaniem „nieuchronna”. – To był błąd kadrowy premiera. Dzisiaj za ten błąd płaci Donald Tusk i cała koalicja – ocenił.

Według Balickiego największym zagrożeniem jest dziś utrata zaufania części pacjentów do publicznej ochrony zdrowia, szczególnie tych, którzy i tak mieli wcześniej ograniczone zaufanie do systemu.

Czytaj też:
Kierwiński odcina się od Kacprzyka. "Nie była to bliska znajomość"

Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także