W poniedziałek prezydent zapowiedział weto wobec nowelizacji ustawy medialnej. Projekt, nazywany powszechnie "lex TVN" albo "anty TVN", wróci zatem do Sejmu, ale tam najprawdopodobniej przepadnie przez brak odpowiedniej większości Prawa i Sprawiedliwości.
"Kapitulacja"
Decyzję Andrzeja Dudy dla portalu niezależna.pl skomentował poseł Piotr Kaleta. – Jest to dla mnie zaskoczenie, oczywiście "in minus". Myślałem, że prezydent, który może mieć swoje wątpliwości, skieruje tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ten mógłby się wypowiedzieć o ustawie od strony prawnej. Przecież od tego takie niezależne, konstytucyjne ciało mamy. Widzę tutaj troszeczkę kapitulację pana prezydenta. Myślałem, że – biorąc pod uwagę wszystkie jego argumenty i wątpliwości – uda się uporządkować porządek medialny w naszym kraju. Niestety, stało się inaczej – mówił.
Zdaniem parlamentarzysty z klubu Prawa i Sprawiedliwości, "temat nie jest jeszcze zamknięty". – Być może będzie trzeba rozważać inną formułę tej ustawy. Wszystko przed nami. Uporządkowanie rynku medialnego jest bardzo istotnym zadaniem przed rządem – powiedział Kaleta.
Argumenty prezydenta
Jednym z argumentów prezydenta Andrzeja Dudy wobec podjęcia decyzji o wecie był traktat ze Stanami Zjednoczonymi zawarty przez Polskę w 1990 roku. Mówi on o wzajemnych stosunkach gospodarczych i handlowych. Wątpliwości głowy państwa budziła również kwestia, "czy tylko sześć miesięcy na pozbycie się akcji jest uczciwe".
– Cała ta zmiana dotyczy podmiotów, które już dzisiaj są obecne na rynku. Kolejne pytanie. W jaki sposób takie rozwiązanie prowadzi do ograniczeń swobody działalności gospodarczej? – pytał Duda.
– Biorąc pod uwagę te okoliczności, decyzja została podjęta. Odmawiam podpisania nowelizacji i kieruję ją do Sejmu do ponownego rozpatrzenia. Wetuję ją. To zamyka temat – dodał.
Czytaj też:
"Dobrze się stało". Kukiz o wecie prezydenta ws. "lex TVN"Czytaj też:
"Lex TVN". Winnicki: Operacja przykrywkowa zakończona