Marcin P.: Rozmawiałem z czynnym agentem ABW

Marcin P.: Rozmawiałem z czynnym agentem ABW

Dodano: 
Marcin P.
Marcin P. Źródło: PAP / Tomasz Gzell
"Gazeta Polska" ujawniła nieznany wcześniej fragment wywiadu z Marcinem P., w którym twórca Amber Gold przekonywał, że rozmawiał z "czynnym agentem ABW" na temat rzekomej notatki ABW. "GP" dodaje, że robi to na skutek ostatnich zeznań Marcina P. przed komisją śledczą.

"Gazeta Polska" przypomina, że podczas ostatniego przesłuchania przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann pytała Marcina P., czy miał informacje, że interesują się nim służby specjalne. Były szef Amber Gold odpowiedział wówczas: „Miałem jeszcze [informacje] od dziennikarzy Gazety Polskiej Codziennie. Ona [ta informacja] była związana z Miterem [Pawłem, miał dostarczyć P. sfałszowaną notatkę ABW – red.]. One wręcz [te informacje] potwierdzały to, co pan Miter przedstawiał. I to Miter wskazywał nam dziennikarzy »Gazety Polskiej Codziennie«” – mówił P. przed komisją.

Gazeta stwierdza jednak, że Marcin P. kłamał przed komisją, a rozmowa wyglądała zupełnie inaczej. Na poparcie tezy "GP" opublikowała nieznany fragment wywiadu z Marcinem P.

MP: Prawnicy nie widzą w naszej działalności prania brudnych pieniędzy. Wszystko kupujemy z legalnych źródeł. Prokuratura to widziała. Wczoraj byłem w prokuraturze w sprawie notatki ABW.

„GPC”: ABW twierdzi, że ona jest fałszywa, pokazywaliśmy ją ludziom ze służb, mówią to samo…
MP: Ja rozmawiałem z jednym z czynnych agentów ABW, dostałem do niego kontakt po wielu trudach. Powiedział, że może być nawet napisana ręcznie i włożona do akt. Nigdy się nie dowiemy, czy jest prawdziwa. Jedyne, co można potwierdzić, to to, że osoba, która ją sporządziła, pracuje w ABW, i podpis najprawdopodobniej jest tej osoby.

„GPC”: Komu zależało na zniszczeniu OLT i Amber Gold?
MP: Przekazano mi słowa Jana Krzysztofa Bieleckiego, że jestem wrzodem na d…, który trzeba usunąć. Od tego momentu zaczęły się nasze problemy. A wcześniej inni przychodzili: Adamowicz [prezydent Gdańska – red.], politycy PO.
Katarzyna P.: Teraz wszystko się na nas zwaliło. Nie spodziewaliśmy się, że media nas tak zaatakują. A daliśmy im tyle kasy na reklamy. TVN, „Gazeta Wyborcza”… Brali, a teraz na nas szczują.

Czytaj też:
Teoretyczne przesłuchanie prok. Kijanko, czyli praktyka teoretycznego państwa

Źródło: niezalezna.pl
Czytaj także