Human Rights Watch oskarża Hamas i izraelską armię o dokonanie zbrodni wojennych. W trwającej od 7 października eskalacji konfliktu obie strony dopuściły się "ohydnych zbrodni".
– Świadome zabójstwa ludności cywilnej, branie zakładników i zbiorowa odpowiedzialność to ohydne zbrodnie, które nie mają usprawiedliwienia. Bezprawne ataki i systematyczne represje, które nękają region od dziesięcioleci, będą kontynuowane, dopóki prawa człowieka nie będą przestrzegane – stwierdził dyrektor ds. praw człowieka na Izrael i Palestynę Omar Shakir.
Zbrodnie na cywilach
Działacze na rzecz praw człowieka twierdzą, że obecną falę przemocy poprzedziły dziesięciolecia "systematycznych represji wobec Palestyńczyków” przez władze izraelskie, w tym de facto blokadę Strefy Gazy od 2007 roku.
Jeśli chodzi o wydarzenia ostatnich czterech dni, Human Rights Watch wzięło pod uwagę zarówno umyślne ataki bojowników palestyńskich na ludność cywilną Izraela, jak i decyzję władz izraelskich o odcięciu dostaw energii elektrycznej w Strefie Gazy oraz "inne środki karne wobec ludności cywilnej Gazy”. Wszystkie te działania są nie do zaakceptowania. Obrońcy praw człowieka podkreślają, że takie działania oznaczają "nielegalną karę zbiorową, która jest zbrodnią wojenną”.
"Prawa wojenne mają zastosowanie do wszystkich stron konfliktu, niezależnie od legalności ich przystąpienia do wojny lub braku równowagi sił między stronami” – stwierdziła organizacja w oświadczeniu.
Human Rights Watch krytykuje także obie strony za masowe ataki na terytorium wroga. W szczególności Izrael jest krytykowany za naloty, w wyniku których "zabito dziesiątki cywilów” i zniszczono ich domy, "bez widocznych celów wojskowych w pobliżu”. Jednocześnie Palestyńczyków oskarża się o wystrzelenie "tysięcy rakiet” na terytorium Izraela.
– Jeśli czegoś nauczyliśmy się z poprzedniej eskalacji, to tego, że dopóki poważne nadużycia będą bezkarne, będziemy świadkami dalszych represji i rozlewu krwi wśród ludności cywilnej – powiedziała Shakir.
Kontrowersyjna organizacja
Human Rights Watch to organizacja broniąca praw człowieka, która w ostatnich miesiącach zdecydowanie krytykowała polskie władze. W listopadzie 2021 roku HRW oskarżyła polski rząd o wykorzystywanie kryzysu na granicy z Białorusią w swoich partykularnych celach. Oskarżyła również Warszawę i Mińsk o łamanie praw człowieka.
Z kolei we wrześniu 2023 roku ukazał się raport HRW zatytułowany "Polska: Aborcyjne polowanie na czarownice przeciwko kobietom i lekarzom", w którym stwierdzono, że "polski rząd atakuje ludzi za rzekome działania związane z aborcją, potęgując atmosferę strachu i zwiększając ryzyko dla kobiet i dziewcząt".
Czytaj też:
"Punkt, z którego nie ma odwrotu". Izraelski generał: Zmieniamy zasady gryCzytaj też:
"Ostrzegaliśmy ich". Media: Izrael zignorował doniesienia o możliwym ataku
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
