Rosja oskarża Polskę o udział w próbie zamachu. Federalna Służba Bezpieczeństwa uważa, że polskie służby specjalne brały udział w procesie rekrutacji zamachowca. FSB nie przedstawiła jednak żadnych dowodów na potwierdzenie tej tezy.
Według relacji rosyjskich mediów państwowych, w Moskwie niezidentyfikowany napastnik dokonał próby zamachu na gen. Władimira Aleksiejewa, pierwszego zastępcę szefa Głównego Zarządu Wywiadowczego (GRU). Generał został przewieziony do szpitala. Atak miał miejsce w budynku mieszkalnym przy szosie Wołokołamskiej w północno-zachodniej części Moskwy. Napastnik miał kilkukrotnie postrzelić Aleksiejewa w plecy, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Wiadomo, że w sprawie zatrzymano dwóch obywateli Rosji: Lubomira Korbę oraz Wiktora Wasina. Mężczyźni mieli przyznać się do winy – Korba jako sprawca zamachu, a Wasina jako jego pomocnik.
Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ, oskarżył o napad Ukrainę. Stwierdził, że Kijów w ten sposób planuje sabotować rozmowy pokojowe. Zdaniem FSB, Korba został zwerbowany przez SBU w sierpniu 2025 r. w Tarnopolu. Miał przejść specjalistyczne szkolenie, a potem dostać się do Moskwy przez Kijów, Kiszyniów i Tbilisi.
Co więcej, Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR RF) oskarżyła Zachód, w tym Polskę, o działania mające na celu obalenie reżimu Alaksandra Łukaszenki na Białorusi i wprowadzenie zmian politycznych w tym kraju.
Gen. Stróżyk: Typowa rosyjska dezinformacja
W rozmowie z Polską Agencją Prasową szef SKW gen. Jarosław Stróżyk ocenił, że oskarżenia o dywersję to typowy przykład rosyjskiej dezinformacji. Zwrócił uwagę, że relacje rosyjskich mediów państwowych cytują międzynarodowe agencje prasowe, takie jak Reuters.
Generał wskazał, że te przejawy dezinformacji "można by wiązać z ostatnim zatrzymaniem w MON i traktować jako swoistą ripostę". Zaznaczył także, że "fałszywa narracja wschodnich służb tworzona jest przede wszystkim na potrzeby wewnętrzne i skierowana do rosyjskiej i białoruskiej opinii publicznej".
– W stosowaniu tej narracji przez rosyjskie władze nie widzę nic dziwnego. Zastanawiające jest jednak, jeżeli ta retoryka przebija się przez oficjalne, znane i szanowane agencje prasowe, takie jak Reuters. Jest to też co najmniej niepokojące – stwierdził.
Czytaj też:
Litwin chciał szpiegować dla Łukaszenki. Sąd w Białymstoku wydał wyrok
