Podczas niedawnej uroczystości zatytułowanej "Polska. Rok przyspieszenia" na GPW szef rządu mówił o wybranych najnowszych danych makroekonomicznych, wskazując, że Polska może pochwalić się drugim najniższym bezrobociem w Europie.
Najnowsze dane dotyczące zatrudnienia gaszą jednak nieco optymizm Donalda Tuska. W styczniu przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zmalało do najniższego poziomu (pomijając 2021 rok) od 22 lat. W pierwszym miesiącu tego roku wskaźnik ten był niższy o 10 tys. etatów w porównaniu z grudniem 2025 roku oraz niższy o niemal 55 tys. etatów w stosunku do stycznia 2025 r.
Informacja o wskaźniku zatrudnienia w połączeniu z danymi o wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce wskazują na wyraźne ochłodzenie na rynku pracy. Przypomnijmy, że w styczniu średnia pensja w w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się o 6,1 proc. rok do roku, najmniej od czterech lat, po zwyżce o 8,6 proc. w grudniu.
Eksperci uspokajają, że w obecnej sytuacji nie można mówić o kryzysie na rynku pracy. Wskazują, że na spadek zatrudnienia mogła mieć wpływ m.in. pogoda. Mroźna zima zatrzymała pracę w sekatorze budownictwa, co skutkowało zwolnieniami i brakami przyjęć nowych pracowników.
Bezrobocie w Polsce rośnie
Według najnowszych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej liczba zarejestrowanych bezrobotnych w Polsce osiągnęła w styczniu 2026 roku 940 tys. osób. To poziom zbliżony do tego notowanego podczas pandemii COVID-19, mimo że obecnie gospodarka formalnie funkcjonuje bez ograniczeń sanitarnych.
W ciągu ostatnich dwóch lat liczba osób pozostających bez pracy wzrosła o około 170 tys. Jeszcze w 2023 roku bezrobocie rejestrowe wynosiło około 770 tys. osób, a stopa bezrobocia wzrosła w tym czasie z 5 do 6 proc. Trend wzrostowy utrzymuje się nieprzerwanie od ośmiu miesięcy.
Czytaj też:
Orlen podał dane za 2025 rok. Jak poradził sobie polski gigant?Czytaj też:
"Wiem skąd wziąć na szybko 25 mld zł". Morawiecki zaskakuje
