Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.
Wcześniej ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta w grudniu. Sejm nie zdołał wówczas odrzucić weta.
Zawetowana w lutym ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.
Grabiec: Wydawało nam się to czymś absurdalnym
Do sprawy kryptowalut odniósł się w poniedziałek na antenie TVP Info szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec.
– Wydawało nam się czymś absurdalnym, że prezydent, że opozycja parlamentarna może bronić interesów piramidy finansowej, niestety okazało się, że cały czas, konsekwentnie prezydent broni twórców tej piramidy, broni oszustów przed sprawiedliwością. To jest coś niepojętego, nie mieści się w głowie po prostu takie działanie – powiedział minister.
Polityk Koalicji Obywatelskiej zaznaczył, że "ustawa częściowo obowiązywałaby już od momentu wejścia w życie 14 dni po publikacji, więc kilka miesięcy temu". – I część zapisów tej ustawy dotyczyłaby Zondycrypto w obecnej sytuacji – dodał.
"Kolejne piramidy finansowe mogą działać jako rzekomo giełdy kryptowalut"
– Oczywiście Zondacrypto nie byłaby poddana pełnemu nadzorowi, bo to zgodnie z regułami europejskimi miało nastąpić od 1 lipca, ale te mechanizmy, które były tam zapisane, chociażby możliwość działania KNF-u, wykreślenia Zondycrypto z rejestru, który jest w Polsce, wysyłania pewnego rodzaju ostrzeżeń wobec klientów byłyby możliwe od razu – powiedział szef KPRM.
Jak stwierdził Grabiec, "to, że nie mamy tej ustawy, sprawia, że kolejne piramidy finansowe mogą działać jako rzekomo giełdy kryptowalut i dalej naciągać Polaków za miesiąc, za dwa miesiące, za trzy miesiące, przecież to może być tak, jak z aferą SKOK-ów".
Czytaj też:
Rada nadzorcza operatora Zondacrypto odchodziCzytaj też:
Afera Zondacrypto. Szłapka odpowiada Nawrockiemu
