Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w wywiadzie dla arabskiej agencji prasowej Al Jazeera, że na ten moment Stany Zjednoczone koncentrują się na "osiągnięciu celów" operacji wojskowej. Polityk stwierdził, że Donald Trump woli dyplomację jako sposób na zakończenie konfliktu z Iranem, a bezpośrednie rozmowy z Teheranem są obecnie prowadzone przez pośredników.
Rubio oznajmił, że USA stawiają sobie za cel: zniszczenie sił powietrznych Iranu, wyeliminowanie ich marynarki wojennej, daleko idące ograniczenie ich zdolności do wystrzeliwania pocisków rakietowych, a także zniszczenie ich fabryk służących do zbrojeń.
Rubio: We władzach Iranu są pęknięcia
Pytany o kwestię negocjacji w ABC News tłumaczył, że naturalnie nie może ujawnić kto konkretnie ze strony irańskiej bierze udział w negocjacjach. – Nie ujawnię, kim są ci ludzie, bo prawdopodobnie mieliby z tego powodu kłopoty z jakimiś innymi grupami wewnątrz Iranu – stwierdził odnosząc się do zapewnień włodarza Białego Domu o trwających negocjacjach.
Rubio zapewniał, że w reżimie teherańskim są "pewne wewnętrzne pęknięcia" i w gruncie rzecz sądzi, że "jeśli są w Iranie osoby, które teraz – biorąc pod uwagę wszystko, co się wydarzyło – chcą zmierzać w innym kierunku dla swojego kraju, to byłoby wspaniałe".
Sekretarz stanu przyznał, że siły zbrojne USA przygotowują plany na wypadek, gdyby nowe osoby, będące u sterów władzy w Teheranie, nie miały "bardziej rozsądnej wizji przyszłości". – Ewidentnie są tam osoby, które rozmawiają z nami w sposób, w który poprzednie osoby, będące u władzy w Iranie, nie rozmawiały z nami w przeszłości – starał się przekonywać. Dodał jednak, że 47-letni reżim wciąż ma poważne struktury kadrowe. "I te osoby niekoniecznie są zwolennikami dyplomacji czy pokoju" – powiedział szef amerykańskiej dyplomacji.
Miesiąc wojny. Trump grozi Teheranowi
Wojna Izraela i USA przeciwko Iranowi trwa już 31 dni. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że odracza rozkaz uderzenia na infrastrukturę krytyczną Iranu o kolejne 10 dni, czyli do 6 kwietnia. Wcześniej Trump groził zniszczeniem irańskich elektrowni, jeżeli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz.
Trump w przekazach medialnych, że mimo "błędnych doniesień fałszywych mediów" Stany Zjednoczone prowadzą z Iranem rozmowy, które "idą bardzo dobrze". Oficjalnie Teheran zaprzecza, że negocjuje z Waszyngtonem. Prezydent USA ogłosił w czwartek, że odracza rozkaz uderzenia na infrastrukturę krytyczną Iranu o kolejne 10 dni, czyli do 6 kwietnia. Wcześniej Trump groził zniszczeniem irańskich elektrowni, jeżeli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz.
Trump w przekazach medialnych, że mimo "błędnych doniesień fałszywych mediów" Stany Zjednoczone prowadzą z Iranem rozmowy, które "idą bardzo dobrze". Teheran z kolei oficjalnie zaprzecza, że negocjuje z Waszyngtonem.
We wpisie opublikowanym w poniedziałek w social mediach Trump zagroził, że "[...] jeśli z jakiegokolwiek powodu porozumienie nie zostanie wkrótce osiągnięte, co prawdopodobnie nastąpi, i jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie natychmiast «Otwarta dla Biznesu», zakończymy nasz uroczy «pobyt» w Iranie, wysadzając i całkowicie niszcząc wszystkie ich elektrownie, szyby naftowe i wyspę Kharg (a być może wszystkie zakłady odsalania wody!), których celowo jeszcze «»nie tknęliśmy»".
Czytaj też:
Wywiozą wzbogacony uran z Iranu? Trump rozważa wysłanie żołnierzyCzytaj też:
Po słowach Trumpa o Iranie ceny ropy naftowej wystrzeliły
