Trump grozi Iranowi wznowieniem wojny. "Większa niż kiedykolwiek wcześniej"

Trump grozi Iranowi wznowieniem wojny. "Większa niż kiedykolwiek wcześniej"

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Dzień po ogłoszeniu zawieszenia broni prezydent USA Donald Trump zagroził Iranowi wznowieniem wojny, jeśli porozumienie nie zostanie zrealizowane.

"Wszystkie okręty, samoloty i personel wojskowy, z dodatkową amunicją bronią i wszystkim co jest właściwe i niezbędne do skutecznego pokonania już poważnie osłabionego przeciwnika, pozostaną na miejscu i wokół Iranu do czasu aż prawdziwe porozumienie, które zostanie osiągnięte, będzie w pełni zrealizowane" – napisał Trump w czwartek (9 kwietnia) w serwisie Truth Social.

"Jeśli z jakiegokolwiek powodu tak się nie stanie, co jest wysoce nieprawdopodobne, wówczas rozpocznie się «strzelanie»", które będzie "większe, lepsze i potężniejsze niż kiedykolwiek wcześniej" – oświadczył.

"Uzgodniono to dawno temu i pomimo całej fałszywej retoryki – BRAK BRONI NUKLEARNEJ (w Iranie – red.), a Cieśnina Ormuz BĘDZIE OTWARTA I BEZPIECZNA" – dodał prezydent USA.

Na koniec stwierdził, że "wspaniałe wojsko" amerykańskie "ładuje broń i odpoczywa, z niecierpliwością oczekując kolejnego podboju". "AMERYKA WRÓCIŁA!" – napisał wielkimi literami.

twitter

Wojna w Iranie. Trump ogłasza zawieszenie broni

W nocy z wtorku na środę (8 kwietnia) Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem pod warunkiem natychmiastowego otwarcia Cieśniny Ormuz. Dodał, że rozejm będzie "obustronny", a powodem zgody "jest duży postęp w rozmowach na temat długoterminowego pokoju".

Trump poinformował o tym na kilkadziesiąt minut przed upływem ultimatum, które wcześniej kilka razy przekładał, najpierw grożąc atakami na irańskie elektrownie i mosty, a potem "zniszczeniem całej cywilizacji", co przez część analityków i komentatorów zostało zinterpretowane jako możliwość użycia broni jądrowej.

Ani Waszyngton, ani Teheran nie podały dokładnego terminu wejścia rozejmu w życie. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że popiera zawieszenie broni, ale nie obejmuje ono działań wojennych w Libanie, (do którego izraelska armia wkroczyła na początku marca – red.), wymierzonych w proirański Hezbollah.

W środę Izrael przeprowadził największy atak na Liban od początku wojny, zabijając co najmniej 254 osoby i raniąc ponad 800. Premier kraju Nawaf Salam zwrócił się do sojuszników Libanu o pomoc w powstrzymaniu izraelskich nalotów.

Czytaj też:
Odblokowanie Cieśniny Ormuz. Iran podał warunki

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Reuters
Czytaj także