Czarzasty obwinia Nawrockiego. "Przez pana, panie prezydencie"

Czarzasty obwinia Nawrockiego. "Przez pana, panie prezydencie"

Dodano: 
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu Źródło: Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu
Przez działania prezydenta ludzie tracą ok. 500 mln zł – powiedział Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty o sprawie Zondacrypto. Jego zdaniem afery by nie było, gdyby Karol Nawrocki podpisał ustawę o kryptoaktywach.

W piątek (17 kwietnia) Sejm po raz drugi nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.

Przedstawiciele obozu rządzącego przekonują, że gdyby prezydent podpisał ustawę, nie doszłoby do afery wokół Zondacrypto. Tak uważa m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

"Przez pana, panie prezydencie". Czarzasty obwinia Nawrockiego

– Przez działania pana prezydenta Nawrockiego prawdopodobnie ludzie tracą ok. pół miliarda złotych. Mogliśmy tego uniknąć, szczególnie gdybyśmy to zrobili w pierwszym terminie – stwierdził Czarzasty, nawiązując do pierwszego weta Nawrockiego w sprawie ustawy o kryptoaktywach.

– To, co zrobił rząd i koalicja 15 października, w tym Lewica, to żeśmy przynajmniej poinformowali tych ludzi, którzy w tę firmę powkładali swoje pieniądze, że istnieje potencjalnie możliwość zagrożenia. (...) Na naszych oczach ci ludzie tracą środki, panie prezydencie, przez pana – przekonywał marszałek, który w środę (22 kwietnia) rozmawiał z dziennikarzami w Sejmie.

Zondacrypto pod lupą prokuratury. Gdzie są pieniądze klientów?

Śledztwo w sprawie Zondacrypto prowadzi śląska prokuratura. Liczba poszkodowanych sięga ok. 30 tys. osób i każdego dnia rośnie. Straty szacowane są na co najmniej 350 mln zł.

Wśród osób, którym Zondacrypto jest winna pieniądze, są polscy olimpijczycy. Giełda została bowiem sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), na którego czele stoi Radosław Piesiewicz, i ufundowała nagrody finansowe dla sportowców za osiągnięcia na zimowych igrzyskach w Mediolanie-Cortinie.

Do Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów o wartości ponad 300 mln dol., ale – jak poinformował prezes giełdy Przemysław Kral – klucze do nich ma zaginiony w marcu 2022 r. Sylwester Suszek, nazywany "królem kryptowalut".

Prezes giełdy kryptowalut jest w Monako. Wydał oświadczenie

Kral w najnowszym oświadczeniu zwolnił wszystkich pracowników spółki, wskazując jako przyczynę "całkowitą likwidację pracodawcy". Z ujawnionych przez media dokumentów wynika, że biznesmen przebywa w Monako, choć wcześniej pojawiły się plotki, że mógł wyjechać do Izraela.

Premier Donald Tusk, powołując się na ustalenia polskich służb specjalnych, powiedział posłom w Sejmie, że "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. "za pieniądze rosyjskiej mafii".

Czytaj też:
Zondacrypto miała spółkę na Bahamach. Czy to tam są pieniądze klientów?
Czytaj też:
"Jakoś nie wierzę w przypadki". Petru o działaniach prokuratury

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także