Czym jest Rosja dla Europy? Rzecznik Kremla tłumaczy

Czym jest Rosja dla Europy? Rzecznik Kremla tłumaczy

Dodano: 
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla Źródło: Wikimedia Commons
Rosja jest integralną częścią Europy i nie może być jej głównym zagrożeniem – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Dodał, że bezpieczeństwa w regionie nie da się zbudować bez uwzględnienia interesów Moskwy.

Rosja nie może być głównym zagrożeniem dla Europy, ponieważ Rosja, bez względu na to, co mówią inni, jest nadal integralną częścią Europy, będąc jednocześnie krajem euroazjatyckim – stwierdził Pieskow, cytowany w niedzielę przez państwową agencję TASS.

Jego zdaniem, kryzys w Europie pogłębia się we wszystkich obszarach. – Są to kryzysy gospodarcze, egzystencjalne i bezpieczeństwa, ale przede wszystkim kryzys zrozumienia samych siebie i swoich podstawowych założeń – powiedział.

Jednocześnie stwierdził, że "żadna europejska architektura bezpieczeństwa nie jest możliwa bez uwzględnienia interesów Rosji i bez jej udziału w niej".

Rzecznik Kremla wyraził nadzieję, że obecne elity europejskie "w końcu ustąpią miejsca tym bardziej pragmatycznym". – Na razie jednak sytuacja jest, rzecz jasna, skrajnie przygnębiająca – ocenił.

Kreml reaguje na słowa Tuska o Rosji

Premier Donald Tusk w głośnym wywiadzie dla "Financial Times" wyraził wątpliwości, czy Stany Zjednoczone będą lojalne wobec zobowiązania do obrony Europy w ramach NATO w przypadku ewentualnego ataku Rosji.

Szef polskiego rządu ocenił, że "największym i najważniejszym pytaniem dla Europy" jest gotowość USA do realizacji zobowiązań sojuszniczych zapisanych w traktatach NATO. Jednocześnie ostrzegł, że zagrożenie ze strony Rosji może mieć charakter krótkoterminowy – "raczej miesięcy niż lat".

– Pozostawiamy to wszystko bez reakcji. Widzimy wzrost militaryzmu, wściekłego militaryzmu i rusofobii. To kolejny przejaw tego zjawiska – skomentował słowa premiera Pieskow.

Donald Tusk, premier

Czy NATO nas broni?

Tusk podkreślił na łamach "FT", że jego wypowiedzi nie należy interpretować jako podważania art. 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, lecz jako apel o to, by gwarancje bezpieczeństwa miały realny, praktyczny wymiar.

Premier wezwał również Unię Europejską do wzmocnienia własnych mechanizmów obronnych, w tym klauzuli wzajemnej pomocy zawartej w art. 42 ust. 7 Traktatu o UE, tak aby Europa była zdolna do skuteczniejszej reakcji na potencjalne zagrożenia.

Czytaj też:
Kaczyński o słowach Tuska: Kolejny raz dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także