Nerwowo przed paradą Putina. Rosja wzywa dyplomatów do opuszczenia Kijowa

Nerwowo przed paradą Putina. Rosja wzywa dyplomatów do opuszczenia Kijowa

Dodano: 
Maria Zacharowa, rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Maria Zacharowa, rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Źródło: PAP/EPA / MAXIM SHIPENKOV
Moskwa ostrzega przed "odwetowym atakiem" na stolicę Ukrainy.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało zagraniczne państwa i organizacje międzynarodowe do ewakuacji personelu dyplomatycznego z Kijowa. Oficjalna nota została rozesłana do placówek w związku z możliwym "odwetowym atakiem" na stolicę Ukrainy przed obchodami rosyjskiego Dnia Zwycięstwa 9 maja.

Rosja grozi Kijowowi

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa poinformowała, że apel ma związek z potencjalnymi próbami zakłócenia moskiewskich uroczystości przez Ukrainę. – Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji stanowczo wzywa władze waszego kraju do potraktowania tego oświadczenia z najwyższą odpowiedzialnością i zapewnienia terminowej ewakuacji personelu dyplomatycznego i innych przedstawicieli z miasta Kijów – przekazała. Według rosyjskiej dyplomacji odpowiedź Moskwy ma być nieuchronna, jeśli Ukraina zdecyduje się na działania wymierzone w obchody Dnia Zwycięstwa. Zacharowa stwierdziła, że rosyjskie siły mogą uderzyć w "ośrodki decyzyjne" w Kijowie.

Rosyjskie władze oskarżają prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o zaostrzenie sytuacji. Zdaniem Kremla podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu ukraiński przywódca miał wygłosić "agresywne i niebezpieczne oświadczenia". Zełenski mówił między innymi, że według ukraińskich informacji tegoroczna parada na Placu Czerwonym odbędzie się bez ciężkiego sprzętu wojskowego. – To będzie pierwszy raz od wielu lat, kiedy obawiają się, że drony mogą brzęczeć nad Placem Czerwonym – powiedział prezydent Ukrainy.

Skromniejsza parada w Moskwie

Coraz więcej uwagi przyciąga również tegoroczna forma obchodów Dnia Zwycięstwa w Moskwie. Światowe media zwracają uwagę, że parada będzie wyraźnie skromniejsza niż w poprzednich latach. Według doniesień po raz pierwszy od niemal dwóch dekad na Placu Czerwonym ma zabraknąć ciężkiego sprzętu wojskowego i maszerujących kadetów akademii wojskowych. Sama uroczystość ma być krótsza niż zwykle. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow przyznał, że rosyjskie władze obawiają się zagrożenia ze strony ukraińskich dronów. – W obliczu zagrożenia terrorystycznego podejmowane są wszelkie środki, aby zminimalizować zagrożenie – powiedział.

Według zagranicznych mediów wokół Moskwy rozmieszczono dodatkowe systemy obrony przeciwlotniczej. Czasowo ograniczono także działanie mobilnego internetu. Były szef ukraińskiej dyplomacji Wołodymyr Ohryzko ocenił, że ograniczona forma obchodów pokazuje rosnące obawy Kremla. – Jeśli dziś Putin obawia się, że 9 maja coś może spaść mu na głowę, to oznacza, że znajduje się w bardzo trudnej sytuacji – stwierdził w rozmowie z Radiem NV.

Czytaj też:
Drony rozbiły się na Łotwie. Wleciały z terytorium Rosji
Czytaj też:
Zełenski o zawieszeniu broni. Wskazał inny termin niż Putin

Źródło: Interia.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także