Podatek od smartfona jak ośmiorniczki
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

Podatek od smartfona jak ośmiorniczki

Dodano: 
Smartfon. Zdj. ilustracyjne
Smartfon. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Đức Trịnh
NOTATNIK MALKONTENTA Dla władzy najniebezpieczniejsze są sprawy, które bezpośrednio dotykają ludzi, są proste do wyjaśnienia i mają konkretne skutki.

Tak jest z fatalnie działającym systemem robienia z Polaków śmieciarzy, dla niepoznaki zwanym system kaucyjnym. I tak może się stać z „podatkiem od smartfonów”, czyli zmienioną rozporządzeniem przez minister kultury Martę Cienkowską opłatą reprograficzną.

Ta ostatnia miała być przepchnięta po cichutku, ale to się nie udało. Zrobił się szum, a ludzie dostali jasny komunikat, który daje się sprowadzić do prostego obrazka: ja zapłacę więcej za smartfon, tablet czy telewizor, żeby kasę mógł dostać Jaś Kapela, prymitywny chamuś, wspierany publicznymi pieniędzmi, patocelebryta występujący we freak fightach.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także