Marcin Fijołek zapytał ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka z PSL, czy często dostaje Pan smsy, żeby zatrudnić męża radnej PSL w instytucji Panu podległej.
Dziennikarz Polsat News nawiązał do radnej PSL Agnieszki Stolarczyk, która niechcący opublikowała w sieci prywatną wiadomość, w której poprosiła marszałka województwa Adama Struzika o załatwienie posady w radzie nadzorczej specjalistycznego szpitala w Radomiu dla jej męża – z zawodu mechanika.
Klimczak: Dziwna sprawa
– Nie. [...] Nie rozmawiałem z Adamem Struzikiem na ten temat. W ogóle znam tę sytuację z mediów, ona się taka trochę dziwna wydaje – powiedział Klimczak. – Chyba nawet w "Wydarzeniach" Polsatu widziałem wypowiedź prezesa lokalnych struktur, który twierdzi, że ten pan, który rzekomo starał o radę nadzorczą, nie ma w ogóle do tego uprawnień, więc podstaw o to, żeby się ubierać – dodał.
– Ta sprawa dla mnie wydaje się dziwna. Dziwna sprawa, mam nadzieję, że lokalne struktury to wyjaśnią, bo to niekorzystnie wpływa na wizerunek – powiedział minister.
Radna Agnieszka Stolarczyk chciała załatwić dla męża mechanika fuchę w radzie nadzorczej
Przypomnijmy, że o sprawie jako pierwszy poinformował radomski portal wyborcza.pl. W sieci ukazał się zrzut ekranu rzekomego wpisu.
Czytamy w nim: "Szanowny Panie Marszałku, zwracam się do Pana z uprzejmą, ale także bardzo osobistą prośbą o rozważenie kandydatury mojego męża na członka Rady Nadzorczej Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Pozwalam sobie napisać do Pana w tej sprawie również dlatego, że od wielu lat współpraca i relacje w ramach życia samorządowego mają dla mnie wymiar nie tylko instytucjonalny, ale także ludzki i oparty na wzajemnym zaufaniu. Od wielu lat pełnię funkcje publiczne w Radomiu jako radna Rady Miejskiej oraz wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej". W tym momencie screen się urywa
Adresatem wiadomości, która miała być prywatna, jest marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, a jej autorką miejscowa radna Agnieszka Stolarczyk. Fucha miała dotyczyć rady nadzorczej w szpitalu specjalistycznym w Radomiu. Jak informuje "Gazeta Wyborcza" mąż Stolarczyk jest mechanikiem samochodowym. Dopytywana przez "GW" radna przyznała, że jest autorką wpisu i odmówiła komentarza.
Czytaj też:
Chciała posady w radzie nadzorczej dla męża mechanika. "Tak koryciarze z PSL-u doją państwo"
